sobota, 24 marca 2012

Isana, Handcreme Intensiv 5% Urea (Intensywny krem do rąk z mocznikiem)

I bought this product in Poland. Therefore, I wrote a review only in Polish. However, if you have any questions or would like me to translate this review for you, drop me a line. I will be delighted to help :)
***

Poszukiwania skutecznego nawilżacza do dłoni w toku. Dziś mogę powiedzieć, że znalazłam swój numer dwa (kuracja parafinowa Bielendy wciąż na prowadzeniu).

Jak już wspominałam, mam bardzo problematyczną skórę dłoni. Przez większość roku jest bardzo sucha, a zimą wręcz pęka i krwawi (tak, noszę rękawiczki i często kremuję dłonie). Praca barmanki, która wiążę się z koniecznością zmywania wielu szklanek/pokali/kieliszków, nie pomaga. Dlatego krem do rąk jest niezbędnym elementem mojej codziennej pielęgnacji. Taniutki krem Isany nie jest bez wad, ale bardzo dobry z niego zawodnik.

Krem kupiłam w Rossmannie za około 6 zł/100 ml. Produkt mieści się w poręcznej tubce z wygodnym korkiem na zatrzask. Mazidło jest białe i ma bardzo dziwny zapach, który na początku wręcz mnie odrzucał, ale z czasem się do niego przyzwyczaiłam. Krem jest niesamowicie gęsty, przez co nie da się go wycisnąć z tubki do ostatniej kropli. Kiedy myślałam, że już się skończył, rozcięłam tubkę i odkryłam, że w środku wciąż było mnóstwo produktu. 100 ml wystarczyło mi na jakieś 5 tygodni smarowania dłoni kilka razy dziennie, więc uważam, że krem jest wydajny.

Producent wspomina o szybkim wchłanianiu. U mnie obietnica się nie sprawdziła - krem potrzebuje dobrych kilku minut na wchłonięcie. Pozostawia również na dłoniach wyczuwalny film. 

Mazidło,o ile stosowane regularnie, działa bardzo dobrze. Odczuwalnie nawilża skórę, staje się ona również przyjemnie miękka i gładka w dotyku. Krem nie wpłynął jednak na kondycję skórek i paznokci, ale producent tego nie obiecuje.


Podsumowując:

+ przystępna cena
+ wygodna tubka z korkiem na zatrzask
+ wydajny
+ odczuwalnie nawilża skórę
+ skóra jest  miękka i gładka w dotyku

- odrzucający zapach
- wolno się wchłania
- zostawia wyczuwalny film na skórze

Krem nie jest bez wad, ale to bardzo dobry produkt, więc polecam :)


Analiza składu wykonana TYM narzędziem:


IngredientFunction ComedogenicIrritationSafety
Aqua Solvent
Glycine soja Emollient
Glycerin Solvent
Moisturizer
0 0
Urea Moisturizer
Anti-inflammatory
Sodium Lactate Moisturizer
Cetyl Alcohol Surfactant
Emulsifier
5 2
Stearic Acid Emulsifier 2 0
Glyceryl Stearate Emollient
Emulsifier
Butyrospermum Parkii Butter Moisturizer
Emollient
Cera alba Emollient
Emulsifier
0-2 0-2
Panthenol Moisturizer 0 0
Carbomer Emulsifier 0 1
Parfum Fragrance
Phenoxyethanol Preservative
Methylparaben Preservative 0 0
Ethylparaben Preservative 0 0
Propylparaben Preservative 0 0
Sodium Hydroxide pH Adjusters 5
Xanthan Gum Emulsifier
Linalool Fragrance
Hexyl Cinnamal Fragrance
Citronellol Fragrance
Geraniol Fragrance
Limonene Solvent
Fragrance

53 komentarze:

  1. Nie kupiłam go bo obawiałam się zapachu właśnie. Ale potem na wizażu czytałam że ładnie pachnie... Sama już nie wiem. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach jest naprawdę intensywny i specyficzny. Mnie się podobał, ale czasem bardzo męczył, bo długo czuć go na dłoniach.

      Usuń
    2. a mnie ten zapach na początku odrzucał, ale po jakimś czasie się do niego przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  2. Miałam go ale zapach jednak nie dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaje się bez bicia, że kremy do rąk to coś czego często nie stosuję. Właśnie z uwagi na ten "film" pozostawiany na skórze. Dlatego chyba nie polubiłabym się z produktem Isany... Ale każdy człowiek ma inne potrzeby - Twoje są ekstremalne, bo tak mocno eksploatujesz łapki, biedactwo :*** Ściskam i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eksploatacja eksploatacją, ale z dłońmi zawsze miałam problem. zawsze :(

      Usuń
  4. Z pewnością go sobie sprawię w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie to jeden z najlepszych niedrogich kremów, właściwie chyba najlepszy jaki stosowałam:) U mnie sprawdzał się rewelacyjnie, muszę znów go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kurację parafinową Bielendy próbowałaś? to mój numer 1 :)

      Usuń
    2. o tą kurację muszę dorwać, z Isany miałam aloesowy i był spoko :)

      Usuń
  6. Ja testuję obecnie Kamil z 5% mocznika - sprawdza się bardzo przyzwoicie.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie przyniosl pozadane efekty ale....na stopach:)
    Niestety do rak nie bardzo nie bylam niego zadowolona chociaz poczatki mial dobre i niezle rokowal;)
    Wazne, ze Ci dobrze sluzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne, że znalazłaś alternatywne zastosowanie :)

      Usuń
  8. Praca barmanki - coś mi się wydaje - nie tylko nie pomaga, ale jest chyba głównym winowajcą dyskomfortu Twoich biednych łapek :*

    Intryguje mnie ten zapach.
    Czy to jest może jakiś słodki dusiciel, albo brzydal zbliżony do czegoś istniejącego w przyrodzie czy raczej taki chemiczno-apteczny?

    Trochę "niepokoi" mnie ta gęstość.
    Nie lubię tępych smarowideł [vide Neutrogena/formuła Norweska, okropieństwo pod tym względem].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [przepraszam za wklejenie linka do swojego bloga, ale nie widzę, by ktoś oprócz mnie poruszył jeszcze ten problem] :)

      Usuń
    2. wklejaj linki, ja się nie obrażę :*

      tak, praca barmanki źle działa na skórę dłoni, ale ja zawsze miałam z dłońmi problemy, od kiedy pamiętam skóra była wiecznie sucha, a zimą pękała

      co do zapachu kremu, nie chcę Ci tu kłamać, bo ja nie mam nosa do zapachów; ten zapach na pewno jest kwiatowo słodki (drogeryjnie kwiatowo słodki), ale podbity "jeszcze czymś", jakąś ostrą, nieprzyjemną, wkręcającą się w nos nutą; do tego jest bardzo intensywny - na początku wręcz robiło mi się od niego niedobrze, ale przetrwałam i jakoś się przyzwyczaiłam :)

      nie jest aż tak tępy jak Neutrogena - jest gęsty i treściwy, ale nie tępy w rozsmarowywaniu; niestety bardzo długo się wchłania

      Usuń
    3. Dziękuję, że jasno i precyzyjnie wyjaśniłaś mi działanie tego kremu. Wiesz, jak coś mnie zainteresuje muszę dopytać, nie ma zmiłuj ;)

      Jesli chodzi o zapach:
      nie śmiej się, że tak to rozkminiam, ale może być tak, że nie da się skomponować lepszej woni przy takich składnikach:
      zauważyłam bowiem [moja mama miała kiedyś kosmetyki z mocznikiem], że wszystkie kosmetyki, które zawierają związki azotu [są w moczniku; często są również w farbie do włosów] mają taką nieprzyjemną, ostrą nutę w składzie. Oczywiście bardziej lub mniej intensywną. Jeśli chodzi nam o tę samą nutę - ja również jej nie trawię.

      Zaznaczam, że jest to luźna obserwacja, równie dobrze może być to jedynie przypadek, zbieg okoliczności :)

      Usuń
    4. kto pyta, nie błądzi ;)

      coś w tym jest, bo Pilarix (krem mocznikowy, chyba 20% mocznika, ale nie jestem pewna) śmierdzi niesamowicie

      Usuń
  9. Wydajność jest naprawde niezła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie zapach ma duże znaczenie i z tego powodu raczej on nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są osoby, którym się ten zapach podoba :)

      Usuń
  11. Skoro tak dobrze radzi sobie z dłońmi, to na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że ma odrzucający zapach, bo dla mnie on bardzo ważny.. lubię wąchać łapki jak je nakremuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym przypadku to by się mogło źle skończyć :P

      Usuń
    2. O, ja też lubię wąchać łapki po nakremowaniu!
      Mam całą czeredę kremów, żeby mi się nie znudziło [cicho, może nie czeredę: sztuk czterech... i piąta, taka o nieprzyjemnej konsystencji i zapachu :P] i kremuję a potem wącham, mechanicznie podnoszę łapę w kierunku nochala :)

      Usuń
    3. Zajęczaku, myślisz, że spodobałby Ci się zapach kremu zdominowany przez olejki eteryczne z grapefruita i kolendry? bo właśnie takiego krem obecnie używam (marka cowshed) - moim zdaniem grapefruit i kolendra do siebie niezbyt pasują, zapach mi nie podchodzi :P

      Usuń
    4. Sam grapefruit bardzo by mi się spodobał, ale ciężko mi jakoś wyobrazić go sobie wespół z kolendrą :)
      ...tym bardziej, że mówisz, że zapach Ci nie podchodzi [wiem wiem, każdy ma inne preferencje zapachowe, ale myślę, że jednak coś w tym jest].

      Ostatecznie jednak trudno powiedzieć, dopóki się czegoś osobiście nie powącha :)

      Usuń
    5. ja w ogóle nie jestem fanką owocowo-ziołowych kombinacji zapachowych :)

      Usuń
  13. Oj oj - kupiłam go w zimie i wyrzuciłam do kosza, gdyż - uwaga uwaga - uczulał mnie. Na stopach też nie dałam rady go zużyć i musieliśmy się rozstać.
    Wszystko co piszesz o nim to prawda przenajświętsza - od konsystencji zaczynając, a na [moim zdaniem nieprzyjemnym] zapachu kończąc.

    Także ja się niestety na niego więcej nie skuszę i pozostanę przy swoim garnierze czerwonym na noc ;).

    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uczulał? czy to znaczy, ze jesteś uczulona na mocznik?

      Usuń
    2. Właśnie nie na mocznik, bo pilarixu używałam bez żadnych problemów i z dobrym skutkiem. Ten natomiast powodował, że ręce swędziały jak durne i były wiecznie zaczerwienione. Nie wiem który to składnik, ale niestety taki był skutek...
      Na pocieszenie powiem tylko, że moja skóra miewa przeróżne humory i momentami mam wrażenie, że każdy nowy kosmetyk, to dla mnie taka mała ruletka - 'uczuli-nie uczuli' ;).

      Usuń
    3. oj, nie zazdroszczę

      [przytulam wirtualnie]

      Usuń
  14. mi zapach nie przeszkadza - bardzo lubię ten kremik

    OdpowiedzUsuń
  15. :* Nawilżający całus o kojącym działaniu.

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem jego fanką! :) Ręce są po nim świetne - ale za to w wersja do twarzy nie sprawdziła się tak idealnie

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja go używam na stópki, smaruje na noc, wkładam skarpetki a rano mam mięcitkie serki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś spróbuję tak go zastosować :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...