czwartek, 24 maja 2012

ELF, Under Eye Concealer

Korektor pochodzi z zeszłorocznej wymianki z Urban. Jest częścią elfowego produktu 2 w 1 - jedna część to właśnie korektor, druga - rozświetlacz, o którym już wspominałam.

Produkt należy do serii studio i kosztuje 3,50 funtów / 2x5 g. Niestety kartonik wyrzuciłam dawno temu i nie wiem, czy mam wersję light, czy medium (stawiam na to pierwsze). W każdym bądź razie kolor ma w sobie wyraźną domieszkę różu, dzięki czemu ładnie odświeża spojrzenie.

Korektor krycie ma bardzo lekkie - wyraźnych cieni na pewno nie zakryje; mi służy do ujednolicenia kolorytu skóry pod oczami. Zauważyłam jednak, że na zdjęciach obszary pod oczami są rozświetlone, więc wnioskuję, że produkt odbija światło.

Produkt nie wysusza skóry; wręcz przeciwnie - mam wrażenie, że ją nawilża. Oczywiście na działanie przeciwzmarszczkowe nie ma co liczyć. Korektor nie zbiera się w zmarszczkach, chyba że nałożymy go w nadmiarze. Znika po kilku (6?) godzinach. Ma przyjemną, leciutką konsystencję.

Opakowanie jest wygodne w użytkowaniu. Na gąbkowy aplikator nabiera się dużo więcej produktu, niż potrzebujemy. Ja po prostu robię pod oczami kilka kropek, które potem rozcieram i wklepuję palcem.

Osobiście jestem z tego produktu bardzo zadowolona i polecam go osobom, które chcą tylko odświeżyć spojrzenie i ujednolicić koloryt skóry pod oczami. Ostrzegam, że wyraźnych cieni korektor na pewno nie ukryje.




I got this Elf under eye concealer & highlighter from Urban last year. Today I'm going to focus only on the concealer.

The product belongs to the studio series and it costs £3.50 / 2x5 g. Unfortunately, I got rid of the box a long time ago so I don't know which shade I own, though I think it's the light one. Anyway, the shade contains some pink undertones, quite desirable in the under eye concealers.

The product provides very light coverage. It won't hide any dark circles; I use it to even out the skin tone of my under eye areas. However, taking some pictures I noticed that the concealer has light-reflective properties.

The product doesn't dry your skin. On the contrary - it moisturises it. Obviously there is no smoothing of the wrinkles. Fortunately, the concealer doesn't gather in them. It tends to disappear after few (6?) hours altogether. The consistency is very light.

The product comes in a tube with a sponge which gathers more product than you need. I simply make some dots under my eyes and then spread the product with my finger.

To sum up. I really like this product and I recommend it to anybody who just wants to even out the skin tone of the under eye areas. However, if you have any dark circles to hide, this is not a concealer for you.

29 komentarzy:

  1. fajny.. lubię odcienie z różowymi tonami.. widać różnicę pod okiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie na zdjęciach bardziej widać różnicę niż na żywo; korektor odbija światło :)

      i tak jestem z niego zadowolona, bo nie mam cieni pod oczami; korektor jest leciutki, nieobciążający, pasuje mi :)

      Usuń
  2. Przypomina mi trochę rozświetlający korektor z Manhattanu. Ma podobne działanie. Tego z ELFa nie próbowałam jeszcze ale wygląda obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei nie próbowałam Manhattanu, ale skoro piszesz, że mają podobne działanie, skuszę się na niego jak tylko wykończę przynajmniej dwa korektory :)

      Usuń
  3. Rożnica jest bardzo widoczna :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach jest bardziej widoczna niż na żywo, korektor odbija światło :)

      Usuń
  4. u Ciebie wygląda świetnie i widać, że działa. dla mnie chyba byłby ciut zbyt ciemny i za mało żółty

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie poprawił wygląd Twojego oczodołu :) widać różnicę na plus.
    Jeśli o mnie chodzi, to kolor jest za ciemny i zbyt mało szary - tak tak, nie śmiej się, ja żylasta jestem, stąd te takie szarozielone tony. Btw żylska mam wszędzie widoczne - ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jeszcze nie widziałam szarawych korektorów... ja mam pod jednym okiem bardzo widoczną żyłę, ale się nią nie przejmuję :)

      Usuń
  6. Wygląda na fajny kosmetyk, podoba mi się, że wygodnie się go aplikuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem ładnie odświeżył oko. Choć jak zobaczyłam kolor na dłoni to spadłam z krzesła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? mi się wydaje, że wiele korektorów ma podobny odcień

      Usuń
  8. O, a masz jakiegoś ulubieńca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten Efl to mój ulubieniec na co dzień; niedługo się skończy i wtedy będę na co dzień używać skin fooda, który ma odrobinkę lepsze krycie od Elfa, ale też uważam, że jakościowo jest bardzo fajny :)

      a dobrze kryjący korektor Clinique używam kiedy potrzebuję większego krycia, wtedy super się sprawdza.

      nie polecam Maybelline dream concealer, jest za ciężki, obciąża skórę pod oczami, odznacza się

      Usuń
  9. Hmm słabiutki, dla mnie zdecydowanie za słaby :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat nie mam wiele do ukrycia, więc mi bardzo pasuje :)

      Usuń
  10. Ładnie się prezentuje! coś mi się wydaje, że jak wykończe to, co mam to się skuszę bo ELF-owe kosmetyki lubię a od dawna planowałam uzupełnienie braków;)

    Dziękuję za przemiłe ploteczki:*
    Miłego dnia! muszę zabrać się za obiad :DDD ale warto było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również dziękuję :* ploteczki były więcej niż przemiłe :*

      Usuń
  11. To raczej nie dla mnie, bo ja lubię mocniejsze krycie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie taki efekt by satysfakcjonował:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja się do ELFików nigdy nie przekonam hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja podchodzę do tej marki jak do Essence, wśród wielu średnich kosmetyków można znaleźć perełki :)

      Usuń
  14. Hy sweetie! this is lovely! i was thinking, maybe we can follow each others blog?! :X

    FashionSpot.ro

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie zdecydowanie za lekki...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...