piątek, 18 maja 2012

My Secret, puder sypki

I bought this product in Poland. Therefore, I wrote a review only in Polish. However, if you have any questions or would like me to translate this review for you, drop me a line. I will be delighted to help :)
***


Puder My Secret to w blogosferze produkt kultowy. Naczytałam się tyle pozytywnych opinii na jego temat, że nie mogłam nie popełnić zakupu (zdaje się, że kosztuje ok. 12 zł/12 g).

Obawiam się, że niestety muszę nieco zepsuć temu produktowi jego świetną reputację.

Zacznijmy od pozytywów. Puder jest drobno zmielony i rzeczywiście transparentny. Nie bieli. Daje bardzo ładne wykończenie - twarz jest matowa, ale nie jest to płaski mat. Mnie, tłuścioszka, puder matuje na około 4 godziny. Nie podkreśla porów, nie włazi w żadne bruzdy. Oczywiście nie kryje, ale skoro jest transparentny, to jest to chyba logiczne. Opakowanie jest funkcjonalne, ale na plastiku szybo pojawiają się obtarcia.

Co zatem mi w nim nie podpasowało? Rozmawiałyśmy sobie ze Słomką na temat tego pudru i Słomek powiedziała, że ma wrażenie, iż puder ją zapycha. I wiecie co? To samo dzieje się w moim przypadku - po każdorazowym użyciu wyskakiwała mi przynajmniej jedna niespodzianka. Puder nigdy nie spowodował u mnie jakiegoś megawysypu (dlatego przez długi czas go nie podejrzewałam), ale jeden-dwa pryszcze się pojawiały. Zawsze. Po każdorazowej aplikacji. Dawałam mu mnóstwo szans i za każdym razem to samo :( Wiem natomiast, że wielu z was służy ten produkt. I rozumiem zachwyty - gdyby ten puder mnie nie zapychał, również bym go lubiła. Tymczasem dłuższa znajomość nie jest nam pisana...


54 komentarze:

  1. Miałam go kiedyś i lubiłam, aczkolwiek znam lepsze. Mnie chyba nie zapychał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, że napisałaś mu pozytywną recenzję :)

      Usuń
  2. nie lubimy zapychaczy.. bee

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się nad tym pudrem kilka razy, jak widać dobrze, że się nie zdecydowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że zapychanie to kwestia indywidualna :)

      Usuń
    2. tylko, że ja jestem niestety podatna i dosyć szybko reaguję na takie historie ;/

      Usuń
  4. A ja go nie kupiłam bo właśnie czytałam o tym zapychaniu, więc jednak musi coś być na rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, ja sobie nie przypominam ani jednej recenzji mówiącej o zapychaniu; wszystkie, które czytałam były bardzo... entuzjastyczne

      Usuń
  5. Hmm, nie zauważyłam zapychania, ale może faktycznie coś jest na rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie jest tak, że puder zapycha wszystkich, w końcu wiele osób go sobie chwali :)

      Usuń
  6. Ja go bardzo lubię, ale wierzę, że może zapychać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapychanie to kwestia bardzo indywidualna :)

      Usuń
  7. O kurcze, szkoda. Kończy mi się puder i ten był na mojej liście, ale podziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze wiedzieć że jednak nie u wszystkich się sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
  9. też miałam ten problem, zapchał mnie niesamowicie... szybko się go pozbyłam :) ja stawiam na puder fix&matte essence, kończę już drugie opakowanie :) polecam Ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie do tego pudru essence mnie nie ciągnie zupełnie, bo nie podoba mi się skład...

      Usuń
  10. Czyli jednak Ciebie też ten problem dotknął...
    No szkoda dziada, bo dobrze się zapowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :/ cóż, nie wszystko złoto [...]

      Usuń
  11. Kilka razy zastanawiałam się czy go kupić, ale jakoś się nie skusiłam, i chyba się nie skuszę, zawsze coś ciekawszego zwycięży ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z pudrów sypkich mam/miałam tylko i wyłącznie bambusowy z jedwabiem z BU i nie zamienię go na żaden inny ;) Choć przyznam, że trochę mnie już znudził ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś go na pewno sobie sprawię na wypróbowanie :) aczkolwiek recenzje pudry BU zbierają mieszane...

      Usuń
    2. jak się w końcu zdecyduję to Ci prześlę odsypkę :)

      Usuń
  13. Chyba się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie nie zapycha, ale wkurza mnie, że nie napisali jaki jest jego skład, bo ten z Essence Fix ma dosyć przerażający skład :P
    aaa i lubię go, bo nie ma białego koloru i nie bieli twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukałam dzisiaj w internecie składu i nie znalazłam - nawet na stronie producenta; moim zdaniem coś tu śmierdzi, dlaczego skład jest owiany tajemnicą?

      Usuń
    2. Bo sami nie wiedzą, co akurat wpadło do opakowania ;)

      Usuń
    3. yyyy, trochę to przerażające... ale najgorsze, że możesz mieć rację :P

      Usuń
  15. Ja i tak mam na niego ochotę, bo ponoć bardzo dobrze matuje, ale używałabym go tylko na jakieś większe wyjścia gdy naprawdę potrzebuję matowej cery a na codzień raczej nie, bo boję się, że mnie zapcha

    OdpowiedzUsuń
  16. zapychaczom mówimy zdecydowane NIE

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja go nie mam :D ha! ostatnio wgl coś się "zapuściłam", zero podkładu, zero pudru - jedynie lekki krem i odrobina różu na lica ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, ze fajnie, że możesz sobie na to pozwolić :) ja mam zbyt nierówny koloryt cery, żeby zrezygnować z podkładu, i zbyt tłustą cerę, żeby zrezygnować z pudru :(

      Usuń
  18. Oj, zapychaczy nie lubię :( I bez nich mam świrkującą twarz, więc po co dodatkowo samej sobie robić pod górkę ;) Buziaki! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj w klubie, moja twarz też świruje i to od byle czego :)

      Usuń
  19. również wiele dobrego nim czytałam, mam go na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabyś mój egzemplarz? chętnie Ci podeślę :)

      Usuń
  20. A ja go kupiłam jakiś czas temu i niby go lubię, ale faktycznie- może to on jest przyczyną powstawania niespodzianek. Nie podejrzewałam go o to, raczej stawiałam na krem czy podkład. No nic, muszę się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też go przez długi czas nie podejrzewałam, ale nastał czas, kiedy wiedziałam, że miałam dobry dla siebie krem i podkład, i tylko ten puder mógł mnie zapychać :(

      Usuń
  21. mnie nie zapycha, aktualnie mam drugie opakowanie, fajny produkt w niskiej cenie, ale znam lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. już mi serce zabiło szybciej bo się własnie rozglądam za transparentnym sypańcem. Szkoda, ja mam cerę bardzo skłonną do wyprysków więc chyba sobie go podaruję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapychanie to sprawa indywidualna, ale ostrzegam, że u mnie się to dzieje :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...