czwartek, 17 maja 2012

O moich rozświetlaczach słów kilka

 Z pozdrowieniami dla Hexxany :)

Przygotowałam dla Was zestawienie swoich rozświetlaczy. Nie uwzględnia ono meteorytów od KoraLik, ponieważ jeszcze ich nie przetestowałam.

W zestawieniu wystąpi pięć rozświetlaczy - dwa w płynie i trzy w kamieniu. Cztery spośród nich dostałam od koleżanek-blogerek :) Oto cała ferajna:


  • Essence, Vampire's Love shimmer powder z mojego pierwszego BlogBoxa
  • Essence, fairytale shimmer powder od Urban
  • Physicians Formula, Happy Booster, Glow & Mood Boosting Powder od Urban
  • próbka high beam Benefitu, która była dołączona do któregoś brytyjskiego "Glamour"
  • ELF, highlighter od Urban


Napiszę kilka słów o każdym z nich. Kolejność nieprzypadkowa - od najmniej do najbardziej lubianego :)



1. Essence fairytale shimmer powder.

Kolor beżowy, ciepły. Efekt rozświetlenia opiera się na drobinach brokatu (baza pudru jest matowa), które widać na skórze przez 7-8 godzin. Na szczęście nie przemieszczają się po całej twarzy.


2. Essence Vampire's Love shimmer powder.

Kolor piaskowy, ciepły. Tu również efekt rozświetlenia opiera się na drobinkach brokatu, ale jest on drobniej zmielony i jest go więcej niż w rozświetlaczu fairytale. Jest również nieco trwalszy od niego - widzę go na skórze przez 8-9 godzin.


3. Elf Highlighter.

Jak widać na zdjęciach, jest to kosmetyk 2 w 1. Z jednej strony mamy korektor pod oczy, z drugiej - rozświetlacz. Nakładam go palcami lub języczkowym pędzlem do podkładu. Ma chłodny odcień, daje ładny efekt zmrożonej tafli, ale nie rzuca się za bardzo w oczy. Nadaje się na dzień (pasuje do makijażu w chłodnej kolorystyce). Na mojej skórze widzę go przez 8-9 godzin.


4. Physicians Formula Happy Booster Glow & Mood Boosting Powder. 

Według producenta puder można stosować na całą twarz - ma ją ładnie rozświetlać. Raz spróbowałam; w świetle dziennym twarz rzeczywiście wyglądała świetnie, ale w świetle sztucznym świeciłam się jak kula dyskotekowa. Produkt zawiera w sobie mnóstwo drobno zmielonych, rozświetlających drobinek. Bardzo ładnie wygląda na szczytach kości policzkowych. Ma beżowy, ciepły odcień - to mój ulubiony rozświetlacz na co dzień. Widzę go na skórze przez 9-10 godzin.


5. High Beam Benefitu.

Jest różowawy, chłodny. Daje przepiękny efekt tafli i trzyma się na skórze aż do demakijażu. Stosuję go na specjalne okazje :)


Swatche:




To by było na tyle :)

54 komentarze:

  1. Physicians Formula wygląda świetnie nie tylko w opakowaniu, ale i na swatchu. Podoba mi się ten "miękki" efekt, jaki daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie za ten efekt tak go lubię :)

      Usuń
  2. Ależ Ci zazdraszczam high beama, zwłaszcza ze był w głupiej gazecie (szaleństwo!). No nic, minimajzer też daje radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale minimajzer jest inny przecie. high beama zazdraszczamy, noooo! :)

      Usuń
    2. No tak, jest inny, ale nadal rozświetla :)

      Usuń
    3. ja Wam zazdraszczam minimajzera :)

      Usuń
  3. Ten z Fairytale, niesamowicie mi się podoba :) Mam ten z wampirzej limitki i jakoś do końca nie mogę się do niego przekonać, chyba ciut za ciemny jest dla mnie, ale raz na jakiś czas bierze mnie chętka na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po wampirka też raz na jakiś czas sięgam :)

      Usuń
  4. Mam 'odpowiednik' Benefita, czyli rozświetlacz Technic za 15 zł i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam na allegro i zastanawiałam się czy mi oczu/skróry nie wypali. tzn ja używam różnych "tańszych" produktów, może nie bazarkowych, ale takich niezbyt wiadomego pochodzenia, ale ten technic jakoś za bardzo mnie raził. może powinnam się zastanowić once more. chociaż high beam jest mniam mniam

      Usuń
    2. o, ja nigdy o technicu nie słyszałam

      Usuń
  5. PF daje piękny efekt, lubię takie rozświetlacze

    OdpowiedzUsuń
  6. Physicans Formula wygląda ładnie... Jestem chora na produkty tej marki, głównie z powodu wzoru serduszek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten wzorek jest śliczny, ale opakowania to te produkty mają zdecydowanie zbyt duże i toporne

      Usuń
  7. Ja w swojej kolekcji nie mam żadnego roświetlacza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie dopiero od zeszłego roku używam tego typu kosmetyków :)

      Usuń
  8. Ja Wamiprkiem ostatecznie się rozczarowałam co odkryłam niedawno, te drobiny są jednak wg mnie zbyt nachalne :P
    Ale Physicians Formula to bym przygarnęła, do serca przytuliła :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Physicans Formula mnie w sobie rozkochał. :) Wygląda pięknie. :) Dawno mnie u Ciebie nie było, dosłownie się stęskniłam, lecę przeglądać resztę postów. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że lektura Cię nie znudzi :*

      Usuń
  10. ja wielbię wszystkie róże/pudry/itd. z Physicans Formula, są po prostu piękne, aż żal by mi było uzywać :)
    a z tych wszystkich efektów chyba najbardziej mi się podoba High Beam...ostatnio zamówiłam jakiś rzekomy odpowiednik z elfa i jestem ciekawa cóż to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby jeszcze produktom PS zmieniono opakowania, byłoby idealnie :)

      ja z tego mroźnego rozświetlacza Elfa jestem zadowolona, więc może ten, który zamówiłaś, również się sprawdzi :)

      Usuń
  11. Oj marzy mi się ten Benefitu

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tylko Benefit, ale reszta też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mam dwa i myślę sobie po co mi więcej:)Physicians Formula mi się podoba:) Za efekt i wygląd. A ten Elf jaki szary w porównaniu z resztą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak napisałam, dostałam 4 z 5 rozświetlaczy; wiem, że jest ich dużo - właściwie to jestem przytłoczona ilością...

      Usuń
  14. też mam High Beama z gazetki i jest taki słodki :) teraz kusi mnie ten nowy Sun Beam, bo nie jest różowy i może byłby lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo jest Sun Beam? Muszę się w takim razie nim zainteresować ;)

      Usuń
    2. a sun beam nie jest trochę za złoty?

      Usuń
  15. Długo za mną chodził rozświetlacz Physicians Formula, jak tylko skończę swój to na pewno go zamówię ;>

    OdpowiedzUsuń
  16. świetnie wygląda ten z benefita i essence :)
    ja jednak jakoś nie używam rozświetlacza na co dzień, może warto to zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmoim zdaniem warto sięgać w makijażu po rozświetlacz :)

      Usuń
  17. PF wygląda cudownie :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. fairytale z Essence najbardziej mi się podoba, lubię ciepłe, złotawe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na ten z Physicians Formula mam ochotę odkąd go zobaczyłam. Ale chyba nie jest dostępny w Europie. Wygląda przeuroczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się,że gdzieś czytałam, iż produkty PS są dostępne na iherb; ja ten rozświetlacz dostałam od Urban (zrobiłyśmy sobie wymiankę w zeszłym roku)

      Usuń
  20. a ja katuję rozświetlacz z tria Joko, niestety z edycji limitowanej więc czekają mnie poszukiwania kolejnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na rynku jest duży wybór, na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  21. Przekonałaś mnie! To serduszkowe cudo na bank w końcu zamówię ;)) Na swatchu wygląda tak pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co najfajniejsze, serduszka nie ścierają się szybko :)

      Usuń
  22. Physicans Formula wyglada cudownie. high beam mam tez z glamour i tez palam do niego wielka miloscia;) jesli chodzi o produkt w kamieniu to lubie rozswietlacz z paletki sleek face contour kit (light). pozdrawiam:) x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie właśnie te paletki sleeka nie kuszą, bo nie podobają mi się odcienie bronzerów :)

      Usuń
  23. No no Moja Droga :* piękny początek notki, dziękowac bardzooooo! a teraz przechodzę do rzeczy:D bo od rana sie zabieram ale zagadałam się ze Stri i w efekcie pewne rzeczy oddaliły się w czasie...Dobijałam się tam parę razy do Ciebie ale okienko było niepodłączone :( Naprawimy to następnym razem, prawda?:)

    Ładny, apetyczny zbiorek i...nie znam żadnego z nich;) tzn. High Beam macałam kilka razy i żałuję, że nie mam takiej miniaturki więc sobie oczy nacieszę Twoimi zdjęciami. Szkoda, że wampirza limitka przeszła mi koło nosa- dzięki Pam mam lakier, który bardzo ale to bardzo cieszy moje pazurki:D a u Ciebie na fotkach i po opisie sadzę, że mogłby mi się spodobać ale tak to już jest, że czasami lepiej nie mieć wszystkiego.
    Zdradzę Ci w tajemnicy, że Pam ma dla mnie Minimajzera więc gdybyś chciała go do woli wymacać to możesz to śmiało zrobić, poważnie:)
    Physicians Formula wygląda niesamowicie apetycznie, czaiłam się na niego parę razy i odpuściłam...swoją drogą kupiłam jeden z róży i oczarował mnie. A co dalej za tym idzie chyba porozglądam się za dostępem do zakupów;)

    Udany zbiór i...aż czuję rozpasana rozświetlaczowo bo u mnie jest tego więcej...chyba to pora na podsumowanie?:)

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja polowałam na Ciebie na skype przez kilka dni, dzisiaj akurat miałam kilka rzeczy do załatwienia, więc się nie pojawiłam - koniecznie musimy się umówić. najlepiej na konkretny dzień i godzinę :)

      pokaż swoje błyskotki koniecznie!

      ja chcę ten zbiorek pomniejszyć, bo z odsypką meteorytów mam teraz 6 rozświetlaczy, a naprawdę nie lubię, kiedy jakiś kosmetyk leży i się marnuje... właśnie nad tym rozmyślam :) rozświetlacz the balm na swatchach wygląda cudnie, więc fajnie, że Stri go dla Ciebie dorwała :) w ogóle dziewczyny mówiły, że oprócz tego, że daje przepiękny efekt, jest trwały :) no ale mam na razie high beama, więc się nim rajcuję :)

      Usuń
  24. ach ten benefit, ach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te serduszka są słodkie :) Dostałam kiedyś od znajomej kilka kulek meteorytów, bo sama by tyle nie zużyła... właśnie dzisiaj je rozbiłam w drobny mak, i dopiero w proszku dają ładny efekt na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozbiłaś je specjalnie czy przez przypadek?

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...