niedziela, 24 czerwca 2012

Eva natura, Len, Pielęgnacyjny krem do rąk i paznokci do wysuszonych i spierzchniętych dłoni

I bought this product in Poland. Therefore, I wrote a review only in Polish. However, if you have any questions or would like me to translate this review for you, drop me a line. I will be delighted to help :)
*** 

Większość z Was wie, że mam bardzo problematyczną, wiecznie suchą skórę dłoni, przesuszone skórki i łamliwe paznokcie, a praca barmanki (wiążąca się ze zmywaniem góry szkła) nie pomaga. Dlatego maniakalnie wręcz testuję różne kremy do rąk. Dziś opiszę Wam kosmetyk, który został moim numerem 3 w tej dziedzinie :) 

[uprzedzając pytania, mój numer 1 to kuracja parafinowa Bielendy; numer 2 - krem 5% Urea Isany]

Krem Evy kupiłam w Naturze za około 6-7 zł/100 ml. Jest biały, ma delikatny, przyjemny zapach oraz lekką konsystencję. Wchłania się dość szybko pozostawiając przyjemny ochronny (ale nie tłusty) film na dłoniach. Szata graficzna opakowania nie powala, ale tubka z wygodną klapką jest funkcjonalna i wygodna w użytkowaniu. 100 ml wystarczyło mi na miesiąc stosowania kilka razy dziennie.

Na początku listy składników widnieją gliceryna i olej mineralny - o ile nie są to może pożądane substancje w kremach do twarzy, o tyle w kremach do rąk bardzo mi służą. Formuła kremu zawiera również obiecany olej lniany oraz wyciąg z lnu; dodatkowo produkt zawiera pantenol, alantoinę, witaminy E i C oraz kilka natłuszczających składników pochodzenia chemicznego. Na końcu składu znajdziemy oczywiście wiązankę konserwantów. Na uwagę zasługuje fakt, że w kremie nie ma silikonów dających złudne uczucie nawilżenia.

Powiem Wam, że moje dłonie musiały polubić się z tym całym kompleksem lnianym, ponieważ z działania kremu byłam wyjątkowo zadowolona. Produkt na długo nawilżał skórę dłoni; była ona również przyjemnie gładka i miękka w dotyku. Jak część z Was zauważyła, krem pozytywnie wpłynął również na stan skórek.

Krem bardzo polecam, choć myślę, że zimą nie będzie w moim przypadku aż tak skuteczny - jest trochę za lekki na tę trudną dla dłoni porę roku. Jednak w sezonie wiosna/lato spisuje się wyśmienicie :)


35 komentarzy:

  1. Opakowanie ma fatalne, ale ważne, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś szampon z tej serii, który okazał się totalną klapą.
    A próbowałaś konopianego kremu TBS?
    U mnie pokazał się o tyle niezły, że nie schodził tak łatwo pod wpływem wody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
    2. a warto spróbować mi również bardzo nawilżał dłonie:)

      Usuń
    3. mam jakiś krem TBS w zapasach, ale chyba nie ten konopny

      Usuń
  3. Miałam kiedyś z tej serii krem do stóp i o ile naprawdę dobrze nawilżał skórę, to wchłaniał się całe wieki! A na stopach to niezbyt praktyczne ;P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak :/ może po prostu masz normalną skórę na stopach, a nie przesuszoną?

      Usuń
  4. Dobrze wiedzieć o tym kremie :) Miałam kiedyś jakiś z tej firmy o zapachu cytrynowym i pachniał identycznie jak moja kostka w toalecie ;/ Nieco się przez to zraziłam do Evy, ale ten krem zapiszę sobie na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten krem ma raczej delikatny zapach, któremu daleko do kostki w toalecie :)

      Usuń
  5. Biedne są te Twoje łapki :( A jeśli chodzi o ta kurację parafinową to powiedz, czy stosujesz ją w dalszym ciągu, czy na czas testów innych specyfików zupełnie odstawiasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na czas testów odstawiam, żeby były bardziej miarodajne :) poza tym nie chcę, żeby dłonie się przyzwyczaiły... ale zawsze mam tubkę w odwodzie na gorsze czasy :)

      Usuń
  6. Lekki, tani kremik? Okej, odnotowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie się nie sprawdził, za długo się wchłaniał i miałam wrażenie mokrych rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, może nie masz tak przesuszonych rąk, jak ja? bo moje dłonie go po prostu piją...

      Usuń
    2. tak tak, wchłanianie zależy od stopnia wysuszenia :)

      Usuń
    3. no i zagadka rozwiązana :)

      Usuń
  8. Ja miałam tylko do stóp i był świetny do całonocnego nawilżania pod skarpetką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo ciekawy. Ja ostatnio kupiłam migdałowy z Isany, a ten z urea jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam problem z suchymi łapskami.. o skórkach nie wspomnę ;)
    na kremik zwrócę uwagę przy następnej wizycie w PL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) na pewno jest lepszy niż jakieś dove, nivea, czy garniery

      Usuń
  11. oj, mam ten sam problem:) wiecznie suche dłonie i skórki. Na pewno wypróbuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz z niego równie zadowolona :)

      Usuń
  12. Kupiłam niedawno jego próbkę, czyli połowa tego co widnieje u Ciebie na zdjęciu. Zapach ma dość specyficzny, ale bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie ten zapach jest na tyle delikatny, że muszę dosłownie przyłożyć dłonie do nosa, żeby coś poczuć :)

      Usuń
  13. Wcześniej nie zwracałam na niego uwagi, ale widzę, ze to był błąd :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi opakowanie się podoba proste i subtelne jeśli chodzi o szatę graficzną :) co do działania to właśnie go kupiłam i testuję :) na razie jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :)

      obyś do końca była zadowolona :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...