sobota, 13 października 2012

Artdeco, Eyeshadow Base

Bazę pod cienie Artdeco kupiłam w Douglasie za, o ile dobrze pamiętam, 39 zł. Produktu używam od ponad roku, więc myślę, że nie jest to wygórowana cena :)


Kupując produkt chciałam wersję bezzapachową, ale niestety jej nie było. Moja baza ma zatem zapach kojarzący się z kosmetykami dla mężczyzn. Mi nie przeszkadza, ale obawiam się, że te kilka substancji zapachowych w składzie może wywoływać podrażnienia u wrażliwców. Mnie kosmetyk nie podrażnia.

Baza mieści się w czarnym, plastikowym, odkręcanym słoiczku. Słoiczek jest elegancki, szczelny, nie pęka, ale, jak wiadomo, słoiczki to nie jest higieniczne rozwiązanie.

Produkt jest półtransparentny, beżowy z perłowym wykończeniem, które jednak nie wybija się spod cieni. Na samym początku baza była mięciutka jak masełko; teraz, pod koniec słoiczka, ma bardziej plastelinowatą konsystencję, ale wciąż nadaje się do użytku. Mazidło zostawia na powiece dość lepką warstwę, która w moim odczuciu uniemożliwia rozcieranie cieni. Dlatego zawsze po zaaplikowaniu bazy "gruntuję" powiekę pudrem lub bazowym cieniem. Dzięki temu zabiegowi z rozcieraniem cieni nie mam już problemu.

Jeśli chodzi o wypełnianie swoich zadań, baza spisuje się przyzwoicie. Mam bardzo opadające i bardzo tłuste powieki - produkt sprawia, że cienie utrzymują się na swoim miejscu przez około 10 godzin, czasem krócej, czasem dłużej (zależy od jakości samych cieni). Myślę, że na takich powiekach to zadowalający wynik. Dodatkowo baza dobrze podbija kolor cieni. Jestem z niej zadowolona :)

A co Wy sądzicie na jej temat?

75 komentarzy:

  1. Miałam raz i rzeczywiście przyzwoita baza, ale ja nawet nie mam problemów z powiekami, cienie się trzymają przyzwoicie, więc zrezygnowałam z dodatkowego obciążania powieki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara noo! art deco to moja ulubiona baza pod cienie. teraz mam dax, ale powrócę i to na pewno do wersji pachnącej mężczyzna. przyzwyczaiłam się do tego zapachu, nie podrażnia mnie i jest super :-)

      Usuń
    2. :D no tak idealnie to nie mam, ale na co dzień rezygnuję z bazy, na wyjścia to mus.

      Usuń
    3. Stri, mówisz, że artdeco lepsza od daxa? dobrze wiedzieć :)

      Beauty, rozumiem :)

      Usuń
  2. mam i wielbię, najlepsza baza jakiej do tej pory używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta baza to był jeden z pierwszych kosmetyków, który recenzowałam na moim blogu :P Też bardzo ją lubię, a raczej lubiłam... Po kilku miesiącach od otwarcia baza straciła swoje właściwości. Teraz mam zamiar wypróbować Hean albo Dax Cashmere :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak? z moją nic wielkiego się nie dzieje, a używam jej od ponad roku...

      Usuń
    2. To może mi trafił się jakiś felerny egzemplarz... Ja moją kupowałam na Allegro- jeszcze wtedy byłam na etapie, kiedy nie wiedziałam, że warunki przechowywania kosmetyku mają na niego jakiś wpływ... A nie wiadomo, jak ta baza była przechowywana, zanim ją kupiłam :/ Gdybym decydowała się na nią ponownie (bo byłam z niej zadowolona w początkowym okresie użytkowania) na pewno kupiłabym ją w Douglasie.

      Usuń
    3. A chodziły takie słuchy, że była jakaś partia (może inna formuła?) co tak właśnie wysychała. Ja swojej używam ponad rok i też jest w porządku. Do plasteliny jej jeszcze daleko.

      Usuń
    4. nie słyszałam, ale to możliwe :)

      Usuń
  4. O taak, mają fenomenalną bazę pod cienie!
    Jeśli coś u mnie podziałało w tym zakresie musi być niezwykłe.
    Podobnie jak Ty, mam tłuste powieki [jak można mieć cerę w tendencji do suchej a strasznie tłuste powieki? ano właśnie tak - ja tak mam...] i naprawdę najlepsza, jakiej dotychczas doświadczyłam. Świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powieki żyją własnym życiem :] ale przynajmniej baza zdaje egzamin, to najważniejsze :)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze przyjemności, ale na pewno kiedyś tam się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoć Artdeco wypuściło jeszcze fajniejszą bazę w tubce :)

      Usuń
  6. mam i lubię:) a mi nieraz te drobiny przebijają przez cienie:p

    OdpowiedzUsuń
  7. Legendy o tej bazie słyszałam :) Kiedyś jej spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. chciałabym ją i czaję się na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam jej od kilku ładnych miesięcy i spisuje się nad wyraz dobrze :) To póki co mój numer jeden wśród baz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy jej nie miałam.. od razu kupiłam PP Urban Decay.. ale i Art Deco ma niezłe opinie w necie, więc chyba jest w porządku :) zresztą sama to potwierdzasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w porządku, ale porównania z PPUD nie mam :)

      Usuń
  11. Z mojej pierwszej bazy ArtDeco byłam bardzo zadowolona, tak bardzo że jak tylko mi się skończyła poleciałam po następną. Niestety przy drugim opakowaniu czar prysł- to niby ten sam produkt, a jakby zupełnie inny:/ obie bazy kupowałam w Douglasie.

    OdpowiedzUsuń
  12. jest to moja ulubiona baza - nie zawiodła mnie , a również mam tłuste powieki - używając jej wiedziałam że wszystko będzie na swoim miejscu - nie miałam problemu z rozcieraniem cieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam - cienie się do niej przyklejają i nie da się ich ruszyć. ale cień bazowy załatwia problem :)

      Usuń
  13. Chyba w końcu spróbuję tej bazy, bo już tyle dobrych opinii na jej temat czytałam.
    Obecnie używam PP urban decay i jest świetna, ale chęć próbowania nowych rzeczy na pewno nie pozwoli mi odpuścić bazie art deco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mam porównania do legendarnej bazy Urban Decay :)

      Usuń
  14. Nigdy jej nie miałam,ale słyszałam o niej same pozytywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czytałam też o przypadkach podrażniania, więc to chyba zależy od użytkownika...

      Usuń
  15. Muszę zakupić, koniecznie, jak na tłustych powiekach się sprawdza, to na moich normalnych ale opadających też powinna ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i jest genialna :) Dopiero jestem na początku jej stosowania, rzadko jej używam ale to wynika z tego, że rzadko ostatnio uzywam cieni.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bazy pod cienie nie posiadam w swoich kosmetycznych zbiorach.
    Ba! Nigdy takiego kosmetyku jeszcze nie używałam.
    Po prostu smaruję powieki kremem BB, którego aktualnie używam.
    I na trwałość cieni na powiekach nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę :) u mnie duet podkład+puder nigdy się nie sprawdzał. za tłuste powieki, no i ich budowa...

      Usuń
  18. aktualnie używam bazy Virtual, ale mam chrapkę na właśnie tą. Tylko, że wersję bezzapachową. (nawet nie wiedziałam, ze istnieją dwie wersje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego, co się orientowałam, wersja bezzapachowa jest właśnie trudniejsza do zdobycia :/

      Usuń
  19. Ja nie miałam bo praktycznie cieni nie używam ale mam zamiar kupić w prezencie kuzynce. Mam nadzieję że u niej też się sprawdzi bo czytałam na jej temat dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ją kupić, ale mój wybór padł na Hean i nie żałuje, dla mnie jest bardzo dobra!

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam ją i była baaardzo ok, a teraz męczę się z Daxem Cashmire Eyeshadow Base i jest dużo gorsza od Artdeco :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, a czytałam wiele pozytywnych recenzji bazy Dax

      Usuń
  22. Jakiś czas temu opisywałam ją u siebie, bardzo ją lubię i jest niesamowicie wydajna. U mnie działanie jest naprawdę dobre, jedyne co to u mnie nie podbija koloru cieni, a wręcz przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? u mnie świetnie podbija!

      Usuń
    2. Właśnie większości cieni niestety u mnie nie. Różnicę na chyba plus widzę jedynie w wypiekanym trio z MUA. W opakowaniu i na gołą powiekę cienie są niebieskie, a na bazę - fioletowe.

      Usuń
  23. Tyle o niej słyszałam,również mam tłuste powieki,więc pewno by się sprawdziła:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. To była moja pierwsza baza i nie zamienię jej na żadną inną. Uważam, że jest to genialny produkt, doskonale utrzymuje cienie, kredki i linery, jest megawydajna i niezastąpiona w codziennym makijażu. Nie wiem jak mogłam bez niej żyć. Mój absolutny must have :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jednak mam ochotę na eksperymenty z bazami :)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. szczęściara! ja bez bazy nawet nie zabieram się za makijaż oka, bo nie ma to sensu

      Usuń
  26. No ciekawa jestem wszedzie same pozytywne opinie ale teraz to ja osbei sprobuje bazy z hean a pozneij zoabczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie artdeco sprawuje się trochę lepiej niż hean :)

      Usuń
  27. Strasznie za nią tęsknie! Kupiłam z ciekawości baze z Hean i jestem zadowolona, ale tęsknie za moją kremową Artdeco, ehh. Chyba ją sobie za jakiś czas i tak kupie ;)

    A wiesz ostatnio z pośpiechu nie użyłam bazy pod cienie z Catrice od Ciebie i jakimś cudem wytrzymały idealnie calutki dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam na blogu u Damon, że Artdeco wypuściło nową bazę w tubce - higieniczniej ;)

      naprawdę? u mnie bez bazy nie dawały rady, ale wiadomo, opadające powieki to killery cieni :)

      Usuń
  28. Miałam ją i była ok, ale czasami jednak makijaż mi się na niej rolował, więc moim ideałem nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja sie z nia nie lubie... choc w sumie testowalam ta pierwsza wersje, od tego czasu cos tam pozmieniali ale jakos nie moge sie przekonac :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) też tak mam z niektórymi kosmetykami (np. cieniami Catrice)

      Usuń
  30. Artdeco to bardzo popularna baza, ale nikt nigdy nie wspominał o zapachu;) Nie wiedziałam, że są dwie wersje:) Bezzapachowa i pachnąca męskimi kosmetykami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano są, ale tą bezzapachową trudno upolować :)

      Usuń
  31. Lubię kosmetyki ArtDeco ale ta baza nigdy nie należała do moich ulubieńców i nie wejdzie w takowy skład :P
    Moim faworytem jest baza z Lumene i Mary Kay. Sprawdzają się w każdych okolicznościach i z każdymi cieniami. Poza tym podstawowy atut to... opakowanie! Tubka!!! Nie cierpię słoiczków :P choć mile wspominam bazę Rival de Loop, mam Dax'a i nie do końca mi leży, nie z każdymi cieniami współpracuje tak, jak potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, jak się ma długie paznokcie, słoiczki są problematyczne :) RdL jeszcze nie testowałam, bo chcę skończyć Artdeco. niewiele jej już zostało...

      no proszę, a tyle było pozytywnych opinii odnośnie daxa ;)

      Usuń
    2. Długość paznokci nie jest problemem ale to, że baza z czasem zaczynała twardnieć :/ i traciła swoje właściwości. Zaliczyłam dwukrotnie połówki i dałam sobie spokój. Poza tym sama formuła też mi nie odpowiada. Zdecydowanie bardziej wolę Lumene a Mary Kay to dla mnie bajka :)
      Dax nie jest zły, powiedziałabym - poprawny.... posiada plusy i minusy a ja potrzebuję bazy, na której mogę polegać w każdych okolicznościach. Teraz planuję jeszcze zakup bazy z Lime Crime, ponoć świetnie sobie radzi z tłustymi powiekami, zobaczymy :) Choć MK spisuje się świetnie to lubię nowości i jedynie forma opakowania w LC nie do końca mi leży ale ... nie sądzę abym spotkała gorszą sztukę niż ArtDeco :P

      Usuń
    3. ja swojej bazy Ardeco używam regularnie od ponad roku i dopiero teraz, kiedy zostało mi jej na może 2 tygodnie, zaczęła twardnieć...

      rozumiem :)

      Usuń
  32. Jak dla mnie baza jest rewelacyjna. Nie próbowałam natomiast nigdy innych kosmetyków Artdeco. A Wy?? Warto spróbować??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie próbowałam. ta baza, to jedyny kosmetyk Artdeco, z którym miałam do czynienia...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...