wtorek, 9 października 2012

Rival de Loop, Hollywood Lashes

Maskarę dostałam do wypróbowania od Hexxany :* Wydaje mi się, że w Polsce produkt jest niedostępny; ceny również nie znam, ale RdL, jak wiemy, nie jest drogą marką. Tylko czy w ogóle warto rozpaczać nad brakiem dostępu do tego tuszu? Moim zdaniem nie warto...


Od strony wizualnej jest całkiem fajnie. Mała, srebrna tubka zajmuje niewiele miejsca, ale łatwo ją wypatrzyć wśród innych mazideł. Maskara posiada klasyczną, dość małą szczotkę, którą wygodnie się operuje i przy górnych, i przy dolnych rzęsach. Póki tusz jest świeży, nie rozmazuje się, ale kiedy podeschnie, zaczyna się osypywać po kilku godzinach. Nie skleja rzęs, nie tworzy grudek, nie podrażnia oczu.

Jeśli chodzi o efekty, niech zdjęcia mówią same za siebie:


Tusz ma być z założenia pogrubiający. No cóż... Ani nie pogrubia, ani nie wydłuża. Jest czarny, więc delikatnie podkreśla rzęsy i to wszystko. Jak dla mnie - przeciętniaczek.

Macie jakieś doświadczenia z tą  maskarą i w ogóle z kolorówką Rival de Loop?

46 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam nawet, że oni mają kolorówkę. Nigdy nie natknęłam się na nic w naszych Rossmannach, tylko pielęgnacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w naszych Rossmannach nie ma kolorówki RdL. jest w Rossmannach niemieckich :)

      Usuń
  2. No to faktycznie nie ma powodu do płaczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiedziałam, że rival de loop ma kolorówkę;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Łeee, szału nie ma. Ale mimo wszystko nigdy nie widziałam kolorówki z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma, nie ma. w Polsce kolorówka RdL nie jest dostępna

      Usuń
  5. no hollywood to on niestety nie jest, nie kupiłabym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, żadna gwiazda na pewno by się nie skusiła ;)

      Usuń
  6. a ja sie przyznam bez bicia ze nigdy nie slyszalam o takiej firmie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie pewnie rzadko bywasz w Rossmannie :]

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dość delikatny efekt. Ja taki akurat lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja preferuję bardziej zdecydowane podkreślenie :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam nic z tej marki,a o kolorówce od nich nigdy nie słyszałam. Ale skoro mówisz,no i faktycznie na zdjęciach widać,nie ma czego z tym tuszem żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na kilku blogach widziałam cienie RdL, ale rzeczywiście ich kolorówka nie jest zbyt popularna w polskiej blogosferze :)

      Usuń
  10. Fajne opakowanie i nazwa, szkoda że nic poza tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, liczy się zawartość, a tu nie jest jakoś wybitnie...

      Usuń
    2. Tak chyba jest często - przerost formy nad treścią. Zaczynam mieć wrażenie, że są firmy, które ciekawym designem nadrabiają kiepskie zawartości.

      Usuń
  11. Nie znam tego tuszu, ale daje ładny i naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ten efekt nie zadowala, ale to wszystko zależy od indywidualnych oczekiwań :)

      Usuń
  12. Efekt nie powala na kolana, a skoro jeszcze się kruszy, to ja już w ogóle podziękuję i nie będę rozpaczać, że go w drogeriach u mnie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubiłam ten tusz to szybkiego dziennego makijażu kiedy jeszcze jedno oko spało :D Bo w zasadzie to jest tak, jak piszesz- jest czarny i koniec :)
    W każdym razie na drugim zdjęciu widać podkreślone rzęsy. Chciałam żebyś spróbowała tak na testy bo jednak on trochę mi posłużył :)

    Mam trochę kolorówki z RdL i niektóre rzeczy są świetne jak np. korektor, liner żelowy czy cienie ale niektóre tusze są zwyczajne, lakiery takie sobie ;)Jak dla mnie to taka odnoga Essence tylko z innym asortymentem.
    Szkoda, że kolorówka tej firmy została wycofana z PL bo było kilka świetnych produktów.

    Nic nie przyszło więcej do Ciebie? bo zaczynam się martwić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedno trzeba maskarze przyznać: tą szczoteczką naprawdę wygodnie się operuje :) jestem Ci bardzo wdzięczna za możliwość przetestowania nieznanych mi kosmetyków :*

      jeśli RdL to odnoga Essence, pewnie niezbyt bym się interesowała asortymentem. może to dobrze, że ich nie ma w Pl :)

      właśnie nie, nic jeszcze nie przyszło. jest to strasznie dziwne. masz możliwość prześledzenia paczki? nie było żadnego awizo ani nic, więc na pewno nie przegapiłam listonosza, ale to rzeczywiście niepodobne do poczty tutaj tak się spóźniać :/

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze nic z kolorówki Rival de Loop. W Polsce niestety ich ofertę ogranicza się do pielęgnacji. Lubię taki subtelny efekt;) Najważniejsze, żeby tusz nie sklejał rzęs i nie podrażniał oczu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś była w Polsce ich kolorówka. pewnie nie miała wzięcia, skoro ją wycofano...

      Usuń
  15. A mnie on zaintrygował :P. Efekt jest delikatny a ja lubię tak na co dzień! Szkoda, że u nas wycofano kolorówkę RdL :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można poprosić o pomoc kogoś z zagranicy :] albo allegro ;)

      Usuń
  16. No nie wiem. Tak na zdjęciach z bliska ładnie podkreślił Twoje oko. Ale skoro się osypuje, to nawet nie zamierzam go bronić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę wyrazistszą firankę :] ano osypuje się, ale po jakimś czasie, nie od samego początku

      Usuń
  17. Ja bardzo lubię lakiery i korektor z Rivala, jednak dla mnie to jest coś takiego jak w Polsce Wibo i ogólnie nie kusi zbytnio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, mnie też takie marki już nie kuszą :)

      Usuń
  18. Nie jest zły, ale szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...