niedziela, 16 grudnia 2012

Barwa Naturalna, Szampon piwny

Bardzo lubię szampony Alterry, ale miałam ochotę na lekki skok w bok, więc postanowiłam dać szansę naszej polskiej Barwie. Jak na tym wyszłam? Finansowo dobrze, bo kosztował ok. 5 zł/300 ml...


Szampon zamknięto w butelce z cienkiego plastiku. Papierowa etykieta z tyłu szybko namokła i zaczęła brzydko się łuszczyć.

Produkt ma kolor piwa, ale nim nie pachnie. Zapach ciężko mi do czegokolwiek przyrównać, ale w moim odczuciu nie jest zły czy odrzucający. Szampon jest dość lejący. Pieni się dobrze. Wystarczył mi na ok. 6 tygodni stosowania co drugi dzień.

Jeśli kupowałabym ten szampon z nadzieją na spełnienie obietnic producenta, byłabym srogo zawiedziona. Nie zauważyłam, żeby nawilżał czy odżywiał włosy i nie sądzę aby robił to samo ze skórą głowy. Na temat przywracania blasku nie mogę się wypowiedzieć, bo takiego problemu nie miałam. Czy szampon zmniejsza łamliwość włosów? Znowu, nie mam tego problemu z kłakami, więc nie wiem. Wiem, że pukle nie zrobiły się podatne na układanie, bo z natury są bardzo niepodatne i bez kilograma pianki i tony lakieru wiele nie zdziałam. Dlatego ich po prostu nie układam... Jednakże osobiście uważam, że szampon nie jest od nawilżania włosów i całej tej reszty.

Z szamponu nie jestem niezadowolona. Nie kupowałam go, bo uwierzyłam w bajki producenta, ale zrobiłam to, ponieważ produkt nie zawiera silikonów. Nie ukrywam, że przyjazna cena również odegrała tu swoją rolę. Jest to przyzwoity szampon. Nie obciąża włosów (a wręcz nieco przedłuża ich świeżość), dobrze myje (spokojnie domywa oleje, również Vatikę na bazie oleju mineralnego). Zostawia włosy skrzypiące z czystości, szorstkie i nieco splątane, więc zawsze korzystałam po nim z odżywki (ale ja ogólnie zawsze korzystam z odżywek).


Dobry szampon w dobrej cenie. Żadna rewelacja, ale nie zawiera silikonów i dobrze domywa włosy, choć zostawia je splątane i szorstkie w dotyku. Obietnic dotyczących nawilżania kłaków itp. nie spełnia.

46 komentarzy:

  1. W sumie mi się zawsze wydawało, że płukanki piwne mają nadawać blasku i zamykać łuski, zdziwiły mnie więc te obietnice ;) Z tym domywaniem całkiem fajne działanie, zawsze warto mieć taki szampon i te zwiększanie podatności na układanie jest też zachęcające - mam ten sam problem. Ja do Barwy jestem zniechęcona po ich mgiełce brzozowej i nie wiem czy kiedykolwiek się jeszcze skuszę na ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też te obietnice zdziwiły, ale tylko uśmiechnęłam się pod nosem ;)

      ten szampon nie zwiększa podatności na układanie - przynajmniej nie u mnie :/

      to mój pierwszy wyrób Barwy i na razie nie jestem zniechęcona ;)

      Usuń
    2. A widzisz wychodzi moje czytanie ze zrozumieniem po przebudzeniu :/ Pominęłam "nie" w tym zdaniu i chyba sobie trochę dopowiedziałam trochę :P

      Usuń
  2. U mnie też od dłuższego czasu tylko Alterra.
    Wersja nawilżająca, oczywiście :)
    Jest na tyle dobra, że nawet nie mam ochoty próbować innych kosmetyków.
    Choć czekam na kosmetyki z DMu.
    Tam poczyniłam włosowe zakupy - tym razem Alverde.
    Jestem ciekawa, jak się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, ja mnóstwo szamponów Alterry wyzerowałam i zachciało mi się zmiany na chwilę ;)

      na mnie czekają w zapasach jeden szampon i odżywka Alverde. na razie zabieram się za coś innego :]

      Usuń
  3. Szukanie odpowiedniego szamponu do włosów, to trudniejsze zajęcie, niż szukanie odpowiedniego podkładu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, nie zgodzę się z Tobą :) swojego podkładu idealnego jeszcze nie znalazłam. za to szamponów służących moim kłakom znam kilka :)

      Usuń
  4. Ciężko znaleźć dobry szampon bez sls, ja mam babydream dla dzieci, ale też trochę plącze włosy i bez odżywki się nie obejdzie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nie trzymam z dala od sls. zresztą ten szampon zawiera SLES na drugim miejscu w składzie. mi sls/sles nie szkodzi. unikam silikonów, bo one mają tendencję do obciążania mi włosów.

      Usuń
  5. Zawsze obiecują cuda wianki, a przecież szampon jest do skóry głowy, do włosów jest odżywka. Czytałam recenzję o żurawinowej wersji na blogu Brain For Sale i Wasze opinie są podobne, więc na pewno kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie!

      myślę że za tę cenę warto wypróbować :)

      Usuń
  6. To już chyba nowe opakowanie, nie widziałam nigdzie tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam w ogóle tego szamponu ;0

    OdpowiedzUsuń
  8. tak to już często niestety bywa z tymi producenckimi obietnicami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, ważne że szampon nie okazał się zły ;)

      Usuń
  9. Szkoda,że na obietnicach się kończy:/ odkąd stosuję szampon P&R,póki co nie planuję go zmieniać na inny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he, kiedyś przyjrzę się p&r z bliska ;)

      Usuń
  10. W temacie piwa, powiem tyle, ze najlepiej lubię stosować je wewnętrznie ;) Na włosy jeszcze nie używałam. Z tańszych szamponów póki co polubiłam te z Green Pharmacy - polecam, bo u mnie sprawdzają się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słusznie :D

      będę mieć GP w pamięci :)

      Usuń
  11. Jestem na jego kupnie, będę go używać co tydzień w przerwie od Sanosanu, Facelle, czy płynu BDFM. Dobrze jest mieć na półce taki oczyszczający szampon.

    OdpowiedzUsuń
  12. Od bardzo dawna używam Alterry i choć lubię to chce mi się zmiany. Oglądałam ostatnio te szampony w Rossie (był chyba jeszcze żurawinowy i jajeczny). Dobrze że żadnego nie kupiłam, bo jeśli plączą włosy to dla mnie odpadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, skąd ja to znam ;)

      z mojego doświadczenia wynika, że trudno znaleźć nieplączący włosów szampon bez silikonów :/ ja się tym nie przejmuję specjalnie, bo i tak zawsze używam odżywki...

      Usuń
  13. nie spotkałam się jeszcze z piwnym szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on nie jest stricte piwny - ma w składzie drożdże piwne, a nie piwo ;)

      Usuń
  14. Pierwszy raz widzę taki szampon ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiałam się czy go nie kupić, ale zrezygnowałam bo wolę zrobić płukankę piwną niż użyć szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam go w nieco innej butelce, bardzo niewydajny, na moje włosy bardzo dużo go musiałam użyć, starczył chyba na 5 zastosowań jak dobrze pamiętam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz długie i gęste włosy, to dlatego...

      Usuń
  17. nie miałam i chyba i tak nie kupię, ja już swojego ulubieńca mam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie miałam szamponu Barwy, ale kilka dziewczyn bardzo je poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz widzę taki szampon! Aż jestem w szoku, że takowy istnieje - tzn piwny :D moja babcia do dnia dzisiejszego używa piwa do mycia/płukania włosów (nie mam pojęcia co ona z nim robi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on nie zawiera piwa tylko drożdże piwne ;)

      Usuń
  20. Widziałam jakiś czas temu u mamy wersję z rzepą, kilka razy jej użyłam i okazała się być całkiem przyzwoita :)

    Rzeczywiście dobrze domywa oleje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyne co, to ja nie cierpię zapachu rzepy...

      Usuń
  21. a jeszcze ta firma ma żurawinowy szampon, podobno jest lepszy, ale mnie jakoś nie kuszą, mam dość eksperymentów z włosami:]

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...