czwartek, 17 stycznia 2013

Cienie Inglot Integra 21 oraz L'Oreal, Super Liner Perfect Slim

Dwa kosmetyki, o których dziś napiszę, dostałam od Przyjaciółki. Jej nie do końca odpowiadały; ja natomiast zyskałam fantastyczny zestaw do makijażu, w którym chcę skupić się na wyrazistych ustach, a oczy zostawić neutralne :)

Zacznijmy od cieni:


Jest to seria Integra Inglota. Paletka ma numerek 21. Zawiera trzy cienie o różnym wykończeniu. Najjaśniejszy cień to satyna z dość dużymi drobinkami. Jest koloru kremowego i dobrze sprawuje się w charakterze rozświetlacza w wewnętrznych kącikach i pod łukiem brwiowym. Cień środkowy ma wykończenie perłowe z mniejszymi drobinkami. Jest koloru skóry. Stosuję go na ruchomą powiekę. Najciemniejszy (choć wciąż jasny) cień to ciepły brąz o perłowym wykończeniu, dobry do podkreślenia załamania. Cienie są dobrze napigmentowane, ale bardzo delikatne. Wiem, że wiele z Was lubi takie w dziennym makijażu :) Cienie nie osypują się i dobrze się ze sobą łączą. Na bazie grzecznie siedzą na swoim miejscu przez długie godziny.


Powyższe cienie stanowią idealne tło do kreski. Można ją wykonać np. eyelinerem L'Oreal.


Super Liner Perfect Slim to eyeliner w pisaku. Końcówka jest cieniutka, więc można za jej pomocą zrobić, jeśli ktoś potrafi, naprawdę cienką kreskę. Ja nie potrafię. Czerń jest ładna. Może nie superczarna, ale też na pewno nie wyblakła. Po aplikacji eyeliner grzecznie siedzi na swoim miejscu do demakijażu. Nie kseruje się na górnej powiece ani odrobinkę, co jest bardzo pożądaną informacją dla posiadaczek opadającej powieki. Zmywam go kombinacją krem myjący + micel; poddaje się tym produktom bez problemu. Mam z tym eyelinerem tylko jeden problem - nie mogę aplikować go na gołą powiekę, bo skutkuje to niekontrolowanym łzawieniem. Jednak kiedy nakładam go na cienie, podrażnienie nie występuje.


W praktyce cienie i eyeliner sprawują się tak:


Uwielbiam łączyć taki makijaż oka z wyrazistymi ustami. Tu błyszczyk Essence very berry:


Martuś, dzięki za cienie i eyeliner. Mi służą bardzo dobrze :*

75 komentarzy:

  1. neutralnych odcieni nigdy za wiele ~! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię cienie Inglota, a Integra to praktyczne rozwiązanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo praktyczne. mała paletka, a ma wszystko, co potrzebne ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam te cienie.Kupuję zazwyczaj nieco ciemniejszą wersję.

    OdpowiedzUsuń
  4. O jak ładnie wyglądasz. A ja umieram. Dramat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że dostałaś kosmetyki, które się komuś nie przydały. Zamiast trafić do kosza, zyskały drugie życie. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zazwyczaj kiedy jakiś kosmetyk mi nie odpowiada staram się znaleźć dla niego nowy, lepszy dom ;)

      Usuń
  6. Dobrze jest mieć kilka takich bazowych odcieni :) Zdecydowanie najwięcej z nich pożytku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego trio z Inglota namiętnie używa siostra mojego Robala :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ale cienie z paletki integra nie wytrzymują na moich powiekach dłużej niż godzinę, nie lubię ich :( Makijaż dzienny ładniutki. O eyelinerze słyszałam kilka dobrych opinii ale jakoś nie po drodze mi do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak troche mało wyraziste się wydają te cienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dobrze napigmentowane, ale kolory z założenia miały być delikatne :)

      Usuń
  10. prezentujesz się przeuroczo. a takich odcieni nigdy za wiele :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To trio ładne, choć ten rudy brąz mógłby być ciemniejszy :D
    Śliczny makijaż, taki w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wyglądasz w tym makijażu :)
    Trójeczka brązów bardzo do mnie mnie przemawia, mam wiele cieni w brązowych odcieniach ale uważam że ich nigdy za wiele :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      tak, brązy zawsze się przydają :)

      Usuń
  13. boszszee,ale koslawa,rozmazana krecha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonim obejrzał się za siebie, zorientował się, że popuszcza i wypowiedział powyższy komentarz. Nie wiem tylko, dlaczego na blogu Kingi.

      Usuń
    2. spokojnie dziewczyny :) to fakt, że jaskółka nie wyszła mi najlepsza ;)

      Usuń
    3. Sama nie lubię naciąganych pocieszeń, ale SZCZERZE - widziałam DUŻO gorsze!

      Usuń
    4. cóż, ja też ;) również u siebie i na tym blogu :]

      Usuń
    5. poza tym, cóż z tego, że ta kreska nie jest idealna? nie jestem wizażystką, a tu chodziło o pokazanie, jak kosmetyki wyglądają na oku a nie zaprezentowanie perfekcyjnej kreski ;)

      Usuń
  14. Baaardzo naturalnie i dziewczęco.

    OdpowiedzUsuń
  15. Linery z Loreala to moje ulubione, każde inne mi się kserują a te nie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. takie kolory idealnie sprawdzą się do dziennych delikatnych makijaży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. subtelnie:) ja nie lubię eyelinerów w pisaku ;p ale ten ma piękną głęboką czerń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę pisaku niż w pędzelku, ale i tak obsługę muszę jeszcze opanować...

      Usuń
  18. delikatne oczy i mocne usta to swietne rozwiazanie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam w planach spróbować jakiś eyeliner w pisaku, ale ten jakoś nie do końca mnie przekonuje. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on ma cieniutką końcówkę i mi osobiście trudno ją opanować. dlatego kreska mogłaby być ładniejsza ;)

      Usuń
    2. Moim zdaniem Twoja kreska jest ok, chodzi mi bardziej o wykończenie, bo również na ręce taki mi się wydaje, tj. wolałabym intensywniejszą czerń i nieco mniej matowy efekt, choć zakładam że na żywo może wyglądać inaczej :)

      Usuń
    3. ach, rozumiem. tak jak napisałam - nie jest to smolista czerń, ale mi taka akurat pasuje. a wykończenie rzeczywiście jest matowe :)

      Usuń
  20. O, jaka śliczna buzia mnie wita z rana :D
    Też mam swoje ulubione nudziaki do mocnych ust :D

    OdpowiedzUsuń
  21. nie cierpię takich pisakowych linerów.. za nic w świecie mi kreska wyjśc nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, ja też nie jestem mistrzem ich obsługi ;)

      Usuń
    2. Mnie też pisakiem za pierona kreska nie wyjdzie :-( narysuję co najwyżej schodki :-D.

      Usuń
  22. mnie się bardzo podoba ten eyeliner ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cienie mają piękny kolor, do tego to nasz kochany Inglot :-)!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładnie ;) Błyszczy ma ładny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że akurat ten błyszczyk essence jakiś czas temu wycofało...

      Usuń
  25. Usta pierwsza klasa :) mrrrrau!

    Zainteresowałaś mnie linerem, chyba sobie go sprawię :) Piękna, nasycona czerń ♥ wspaniale podkreśla kolor Twojej tęczówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest taka smoliście czarna czerń, ale jest w sam raz :)

      Usuń
    2. Czyli monitor kłamie ;/ hmmm, może tester będzie?

      Usuń
    3. miejmy nadzieję. nie chciałabym, żebyś kupiła coś, co może Ci się w ostatecznym rozrachunku nie spodobać...

      Usuń
  26. Cienie z Inglota uwielbiam:) piękny makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładny makijaż. Prosty, klasyczny. Dla mnie to idealne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. z Inglota mialam tylko jeden produkt w zyciu- szminke jaskraworóżową ktora byla idealna pod wzgledem wytrzymalosci, pigmentacji i koloru, normalnie cud:) gdy bede kiedys w wiekszym miescie to chetnie odwiedze punkt Inglota i kupie sobie jakiś kosmetyk:)
    Świetny przejrzysty blog, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot ma wyspy w prawie każdym większym centrum handlowym :)

      dziękuję :)

      Usuń
  29. Tych kosmetyków na pewno bym nie wybrała, a tu taki ładny makijaż zmalowany:) Jakoś nie są to moje ulubione firmy;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cienie sprawiają wrażenie kremowych i łatwych w obsłudze;) Ja również nie potrafię zmalować cienkiej kreski eyelinerem. O wiele lepiej radzę sobie z dobrze naostrzoną kredką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są bardzo łatwe w obsłudze :]
      ja w ogóle wolę kredki i cienie do narysowania kreski ;)

      Usuń
  31. A ja znowu odwrotnie - lubię mocno podkreślone oczy i neutralny kolor ust, natomiast czasami (ale bardzo rzadko, baaaaaaaaardzo) stawiam na oko z eyelinerem i usta w soczystym mocnym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zazwyczaj stawiam na oko, ale czasem mam ochotę na odmianę ;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...