niedziela, 6 stycznia 2013

Rival de Loop Young, Eyeshadow Base

Samplik tej bazy przywędrował do mnie od Hexxany :* W Polsce niestety kolorówka marki nie jest dostępna. W tym przypadku to wielka szkoda....









Baza ma cielisty kolor. W konsystencji jest miękka jak masło i lepkawa - i taka zostaje do samego końca. Naprawdę! Nie robi się z niej plastelina...

Ze względu na lepkość produktu przed przystąpieniem do cieniowania radzę "zagruntować" powiekę cielistym cieniem, co znacznie ułatwia blendowanie.


Baza bardzo dobrze radzi sobie z podbijaniem koloru cieni. Z boku widzicie słocze zrobione pędzelkiem tym samym cieniem Rimmela - po lewej cień nałożony na gołą skórę, po prawej na bazie.







Ze swojego podstawowego zadania baza wywiązuje się rewelacyjnie. Makijaż oka pozostaje nienaruszony przez przynajmniej 10 godzin, a przy mojej opadającej powiece to rewelacyjny wynik.







Jeśli tylko uda Wam się ją jakoś dorwać, polecam! Nie mam absolutnie nic negatywnego do powiedzenia o tym produkcie.

68 komentarzy:

  1. bede miec na oku jak sie skończy moja z heana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z bazy hean też jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  2. O kurde, jak tylko wrócę do Niemiec to biegnę do rossmanna po nią :3

    OdpowiedzUsuń
  3. no kurdę szkoda że w Polsce są nie dostępne kolorówki tej marki...

    OdpowiedzUsuń
  4. A kiedyś była dostępna ich kolorówka :/ jeszcze jakieś 4 lata temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się wtedy jeszcze kosmetykami tak nie interesowałam, więc nie pamiętam...

      Usuń
  5. Tylko właśnie - miejmy nadzieję, że kolorówka RDL pojawi się i w naszych sklepach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie widać różnicę,szkoda,że jednak niedostępna:/

    OdpowiedzUsuń
  7. już wiem dlaczego nie miałam pojęcia o jego istnieniu.. z RdL nie lubię maseczek, ale jakbym spotkała tą bazę, to chętnie...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że dobrze Ci posłużyła. Mnie ona mile zaskoczyła aczkolwiek miała także swoje minusy, nie z każdą formułą cieni współpracowała jednakowo. W każdym razie o ile pielęgnacji RdL nie lubię, to kolorówka ma sporo perełek. Szkoda, że większość w LE :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie zauważyłam większych różnic, choć ok, może maty trzymały się na niej odrobinę lepiej...

      Usuń
  9. Fajna ale raczej niemożliwa do zakupu. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, ładnie podbija kolor cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładnie podbija kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Narobiłaś mi ochoty, ale kurczę nie mam skąd jej wytrzasnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bym jej nie znała, gdybym jej nie dostała...

      Usuń
  13. Świetnie podbija kolor :) szkoda, że w Polsce nie jest dostępna...

    OdpowiedzUsuń
  14. poszperam na ebayu moze ja znajde. na razie jedyna baza, ktora daje rade moim powiekom to UD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja UD nie miałam, więc nie mam porównania :)

      Usuń
  15. Świetnie podbiła intensywność tego cienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię bazy pod cienie, jako że niedostępna u mnie zapomnę o niej;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem fajnie podbija kolor ;] Szkoda,że nie jest dostępna w Polsce ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda że u nas nie ma. Jeśli chodzi o kosmetyki to Pl jest jakaś zacofana ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie nie nie. zawsze to powtarzam i zawsze będę powtarzać, że Polska to kosmetyczny raj. zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne. naprawdę. w UK nie uświadczysz tanich szamponów bez silikonów, olejów trzeba się naszukać, praktycznie nie ma oliwek do ciała bez parafiny, bardzo trudno o kosmetyki o dobrych składach... mogłabym tak wymieniać i wymieniać. ja większość kosmetyków właśnie z kochanej Polski sprowadzam

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą Simply całkowicie i uważam, że nie można tak pisać o wyborze w Polsce. Przecież każdy kraj ma swoje rodzime marki, których gdzie indziej z trudem uświadczysz i nie ma co z tego powodu narzekać. Przykładowo, wiele koleżanek Niemek mojej mamy prosi ją o załatwianie polskich kremów, bo są bardzo dobre i tanie ;)

      Usuń
  19. Albo miałam omama ;), albo widziałam szafę RdL w którejś z drogerii...
    To chyba musiał być omam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chyba że w jakiejś prywatnej czy niemieckiej ;)

      Usuń
  20. też chciałabym jej spróbować, ale jej zakup graniczy z cudem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej mieć znajomości za granicą ;)

      Usuń
  21. Rewelacyjnie podbija cienie:) Myślę, że pod tym względem baza Rival de Loop jest równie dobra jak Artdeco, a pewnie po przeliczeniu na złotówki kosztuje niewiele... Żałuję, że w Polsce nie mamy dostępu do kolorówki tej marki. Nie wiem, dlaczego do Polski dociera okrojony asortyment rossmannowskich marek... Ciekawe, czy kiedyś sytuacja ta ulegnie zmianie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że ta baza jest w moim odczuciu bardzo podobna do artdeco, jednak różnią się zapachem (RdL nie jest mocno perfumowana) no i artdeco troszkę twardnieje pod koniec, a baza RdL jest miękka do ostatniej porcji. ale działają bardzo podobnie :)

      Usuń
  22. Faktycznie szkoda, że ich kolorówka jest nie dostępna (nawet nie wiedziałam, że ta marka ją prowadzi), produkt wygląda naprawdę nieźle, przekonało mnie to, że nie robi się z niej plastelina! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsza baza, która pod koniec nie stwardniała. super sprawa :)

      Usuń
    2. Ja mam doświadczenie tylko z Artdeco, ale z nią jest to samo, gdy produkt dobija do dna jest nie do użycia, ciekawe z czego to wynika.

      Usuń
    3. pewnie formuła + dostęp powietrza itp ;)

      Usuń
  23. Mnie do niej na szczęście nie ciągnie, bo już mam swoją ulubienicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. pamiętam jak jeszcze w rossie stała szafa rival de loop i miałam taką bordową pomadkę, była genialna.

    baza z art deco to mój ideał, chociaż chciałabym wypróbować różne wersje urban decay primer potion. wiadomo.

    kiedyś pojadę na wycieczkę do deemu i sobie kupię wszystko co będę chciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie pamiętam tych czasów. serio. nigdy nawet nie zarejestrowałam obecności takiej szafy w rossie... :(((

      wiadomo :]

      ja też, ja też!

      Usuń
    2. a ja właśnie bardzo dobrze pamiętam. nooo.
      wiadomo wiadomo

      razem?:)

      Usuń
  25. Zgadzam się z przedmówczynią.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam nadzieję, że Ross się opamięta i kolorówka z RDL ponownie do nas zawita. Nie miałam okazji nic z niej mieć, a z kosmetyków do pielęgnacji jestem zadowolona. Tak więc jestem pozytywnie nastawiona. :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam tyle baz, że chyba sto lat minie jak je wykończę :P a ta mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...