czwartek, 11 kwietnia 2013

Cadum, Moisturising Intimate Wash lipid-enriched

 Żel do higieny intymnej Cadum wypatrzyłam na początku tego roku w drogerii Superdrug. Spodobał mi się skład, więc wzięłam na wypróbowanie. W UK nie ma niestety takiego wyboru żeli do higieny intymnej, jak w Polsce. Trudno znaleźć coś łagodnego. Innych żeli (np. Femfresh czy Superdrug) na dłuższą metę nie mogłam używać, bo zawsze po kilku zużytych butelkach pojawiało się podrażnienie. 

Muszę przyznać, że Cadum w moim przypadku skutecznie zdeklasował rywali.


 Żel jest po prostu bardzo delikatny. Myje i odświeża, a robi to delikatnie. Nie odczuwałam podczas jego stosowania żadnego dyskomfortu. Zresztą w użyciu jest kolejne opakowanie, a to chyba najlepsza rekomendacja.

Opakowanie o pojemności 200 ml wystarczyło mi na 5 tygodni stosowania. Kosztuje ok. 3,60 funtów.

Swoją drogą opakowanie produktu jest bardzo wygodne i higieniczne. Pompka się nie zacina i dozuje odpowiednią ilość produktu.
Kosmetyk ma postać bezbarwnego żelu. Pachnie gorzko, ziołowo, ale jak dla mnie myjadło do okolic intymnych nie musi pachnieć fiołkami. Pieni się dobrze.
Spójrzcie na skład: woda, sok z aloesu, gliceryna, 3 detergenty (zamiast SLS/SLES ALS), olej ze słodkich migdałów, masło shea, etc. Na moje laickie oko bardzo dobry! Zresztą kosmetyk ma certyfikat ECOCERT.

Cieszę się, że trafiłam na ten żel i mam nadzieję, że Superdrug nie wycofa go ze swojej oferty...

38 komentarzy:

  1. Też mam taką nadzieję! kupiłam bo mają w pamięci Twoją wzmiankę ale płaciłam za niego £5,60. To nie ma większego znaczenia, bo okazuje się bardzo dobry. Wzięłam jedno opakowanie na test, wrócę po niego ponownie ale mam jeszcze mydło Aleppo, sporą kostkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba ostatnio zapłaciłam te 3,60. wcześniej możliwe, że był droższy... ale, jak mówisz, 5,60 też byłabym w stanie zapłacić :)

      Usuń
  2. Też pamiętam Twoją wzmiankę o nim i masz babo placek, zapomniałam o nim, jak ostatnio zamawiałąm kosmetyki on-line z Superdrug! :( No ale okazuje się, że mała strata, bo nie ma go dostępnego... Stacjonarnie też go niestety nie widziałam, cóż pozostaje mi mieć oczy szeroko otwarte, bo moje Biedronkowe zapasy są już na wykończeniu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio kupiłam ostatnie opakowanie. mam nadzieję, że nie wycofują mi go :(((

      Usuń
    2. U siebie widziałam pełną półkę :) Nie miałam problemów z zakupem.

      Usuń
    3. Zaczynam naprawdę wierzyć w to, że mój Superdrug jest jakoś po macoszemu traktowany, to nie pierwszy raz tego typu, co nie tłumaczy, czemu nie ma go na stronie internetowej. Ale będę miała go na uwadze, może gdzie indziej znajdę :)

      Usuń
    4. też mnie zdziwiło, że na stronie go nie ma :/

      Usuń
    5. Dorwałam dziś jedną, jedyną sztukę w moim lokalnym Superdrug. Jakąś taką wyglądającą jak po przejściach, ale nie zamierzałam rezygnować :)

      Usuń
    6. niech Ci dobrze sluzy :)

      Usuń
  3. Nie stosuje takich żeli, ale fajnie że masz możliwość nabyć coś takiego jeśli masz na to ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. też czasem stosuję, choć nie jest to mój ulubieniec

      Usuń
  5. Rzeczywiście może być fajny. Ostatnio przekonuję się powoli do żeli myjących, ale jednak pozostaję zwolenniczką mydełek w kostce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, jeszcze chyba nigdy nie widziałam w żelu do higieny intymnej masła shea i oleju ze słodkich migdałów :) Bardzo ciekawy skład. Dobrze, że działanie też fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego właśnie na skład poleciałam ;) i to był dobry wybór :)

      Usuń
  7. Żel wygląda super! Ma bardzo ładny skład, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go zdobyć jak wpadnę do siostry :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wiem, że jestem dziwna, tak więc miej wyrozumiałość... ale podoba mi się jego nazwa :D
    [brrrawo, Zajęczak, brawo za rzeczowy i wiele wnoszący do tematu komentarz :D ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wyrozumiałość :*
      [mi się nazwa z niczym szczególnym nie kojarzy]

      Usuń
  9. Oj oj oj - sok z aloesu i uczulenie już po pierwszym użyciu murowane.
    Moim pewniakiem od 2-3 lat jest laktacyd. Nic innego się nie sprawdza niestety.
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie aloes nie uczula. do lactacydu niestety nie mam łatwego dostępu :/

      Usuń
  10. Fantastycznie, ze znalazlas plyn do higieny intymnej, ktory sie sprawdza. To bardzo wazne. Moj KWC wszechczasow w tej kategorii. Vagisil. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam genialnych produktów PlivaFem to odkrycie z początku roku, są bardzo wydajne, bardzo delikatne i takie nieco bardziej profesjonale tzn dedykowane do infekcji na podłożu grzybów i bakterii.. Zbieram się w sobie, żeby o nich napisać.używam od początku roku i naprawdę uważam je za godne polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że nigdy nawet o nich nie słyszałam

      Usuń
    2. ja podpatrzyłam u swojej Mamy raz, ale zalecił mi je ginekolog.

      Usuń
  12. takiego składu w żelu do higienu intymnej jeszcze nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie w zupełności zadowala Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie prezentuje sie w opisie ten zelik...ja bardzo wrazliwa jestem,ciekawe czy by moje cialko go zaakceptowalo ...moge sie tylko zastanawiac,bo raczej dostepu nie mam i miec nie bede..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy jeszcze czy jesteś uczulona na aloes, czy nie :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...