sobota, 18 maja 2013

Efektima, maseczka błoto mineralne przeciwzmarszczkowa z wyciągiem z alg

Jestem fanką naturalnych masek algowych i glinkowych, ale czasem, powodowana ciekawością, sięgam również po zwykłe maseczki drogeryjne. Za maseczkami Efektimy niespecjalnie przepadam, ale maska błoto mineralne zaskoczyła mnie na plus. Okazało się, że nie jest taka zła.



Maseczka ma kolor pistacjowy. Jest dość gęsta i nie spływa z twarzy. Pachnie dziwnie, jak perfumowane na słodko błoto. Zawartość saszetki o pojemności 10 ml wystarczyła mi na dwa użycia. Produkt kosztuje kilka złotych.



Nie będę owijać w bawełnę - spodobał mi się efekt, który uzyskałam na skórze po zastosowaniu maseczki. Przede wszystkim mazidło ładnie wyrównało mi jej koloryt, kojąc rumień. Przebarwienia potrądzikowe też były jakby mniej widoczne, choć był to oczywiście efekt krótkotrwały. Poza tym buzia była dotleniona, delikatnie oczyszczona, nawilżona i przyjemna w dotyku. Nie spodziewałam się po tej maseczce tak dobrych rezultatów. Żadnego podrażnienia nie odnotowałam.


37 komentarzy:

  1. Zapach pistacji jest kuszący :)Tak patrzę i myślę, że mogłaby mi przypasować. Muszę zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie, ona ma kolor pistacji. a pachnie jak perfumowane na słodko błoto. zapach jest dziwny

      Usuń
  2. ja raczej takich saszetkowych nie lubię chyba, że w formie a wezmę na próbę a jak mi podpasuję to skuszę się na większe opakowanie. Niestety tak w większości przypadków nie ma. A sama bardzo polubiłam glinki i jak mi się skończy maska glam glow to raczej już do niej nie powrócę bo kosztuje ciężkie pieniądze ale do glinek jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) ja sobie cenię saszetki szczególnie w rozjazdach ;)

      Usuń
  3. A ja takie mazidełka w saszetkach lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też. zwłaszcza jeśli wyjeżdżam ;)

      Usuń
  4. Jestem w szoku, że Ci odpowiada. U mnie wylądowała w bublach! To silikonowa maź, która według mnie nic nie robi... Takiego pseudo błota to ja nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. silikonowa maź z jednym lotnym silikonem w składzie? moja buzia była z niej zadowolona :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę, no ale skoro ładnie dotlenia i oczyszcza to super bo niektóre to robią tragedię na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem.jest wiele bublowatych masek :/

      Usuń
  6. Używałam wersję oczyszczającą i dobrze się u mnie sprawdziła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za oczyszczającą specjalnie nie przepadam...

      Usuń
  7. A ja ją zakupiłam i boję się użyć. Nie- bałam się użyć. Już mi przeszło, odkąd przeczytałam, że nie podrażnia. Dzięki, uspokoiłaś mnie! A dizś mój dzień maseczki! Chyba zaraz ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz zadowolona. co do podrażnień - to niestety kwestia bardzo indywidualna...

      Usuń
  8. szkoda,ze efekty krotkotrwale, jak to zwykle przy maseczkach bywa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego maseczki tylko wspieraja codzienna pielegnacje :)

      Usuń
  9. Rzut oka na skład i wiem, że bym po nią nie sięgnęła, ale co tam, grunt że ją lubisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie to, ze siegam po te maseczki czesto, ale raz na jakis czas - czemu nie ;)

      Usuń
  10. próbuję sobie wyobrazić zapach perfumowanego błotka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej rzadko sięgam po maseczki w saszetkach,a widać,że powinnam to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo pozostac przy tych w pelni naturalnych :)

      Usuń
  12. Nie przepadam za saszetkami :(
    PS: ładny design bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  13. wiele razy rzuciła mi się w oczy w drogeriach jednak nigdy żadnej nie kupiłam mimo że uwielbiam maseczki w saszetkach, będę musiała w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta maseczka nie jest tak dobra, jak glinki, ale nie jest zła :)

      Usuń
  14. Proszę... jakie PRZYJEMNE rozczarowanie ;P :P ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, ja chyba nigdy tych słów ze sobą nie zestawię :PPPP

      Usuń
  15. Maseczka nie dla mnie, ale zaintrygowała mnie, bo błotko na początku składu. Nie wiem czemu, ale przy takich maseczkach zawsze mnie ciekawi skąd i jak brali to błotko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w maskach glinkowych zwykle glinka też jest na początku składu ;)

      Usuń
    2. A to wiem, ale mnie właśnie zawsze to błotko intryguje :D

      Usuń
  16. Brzmi ciekawie. Nigdy nie słyszałam o maseczkach Efektima :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sa szczegolnie godne uwagi moim zdaniem...

      Usuń
  17. Czasami można zostać przyjemnie zaskoczonym :)

    OdpowiedzUsuń
  18. efektima, błoto. zapamiętałam. mhm.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...