środa, 15 maja 2013

Flos-Lek, żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i babką lancetowatą

Żel otrzymałam do testów od marki Flos-Lek. Nie oznacza to jednak, że było to moje pierwsze zetknięcie z produktem. Wręcz przeciwnie, swojego czasu wypróbowałam chyba wszystkie dostępne wariacje mazidła. W wieku mniej więcej 18 lat uznałam, że powinnam zacząć stosować coś pod oczy. Uznałam, że lekkie żele Flos-Leku na start będą najlepsze. Miałam rację - służyły mi przez dobrych kilka lat. Niestety potem nadszedł okres, kiedy musiałam sięgnąć po coś typowo przeciwzmarszczkowego...

Żele ze świetlikiem dostępne są w dwóch rodzajach opakowań: w odkręcanych słoiczkach oraz tubkach.











Żel jest bezzapachowy i bezbarwny. Bardzo szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż, choć w moim wieku (prawie 27 lat) wolę pod korektor coś treściwszego, ponieważ jeśli stosowałam sam żel, po kilku godzinach czułam ściągnięcie skóry pod oczami.

Ja żel otrzymałam w higieniczniejszej formie odkręcanej tubki o pojemności 15 ml. Stosuję go dwa razy dziennie od początku lutego i wciąż mam około 1/4 opakowania, więc wydajność produktu oceniam na plus.




Jak widać, żel nie zawiera zbędnych składników, takich jak barwniki czy substancje zapachowe. Znajdziemy w nim ekstrakty z liści babki lancetowatej, świetlika, rumianku, szałwii lekarskiej i prawoślazu lekarskiego oraz pantenol.

Produkt nie migruje po aplikacji do worka spojówkowego. Jednakże przez jakiś miesiąc po każdorazowej aplikacji odczuwałam lekkie pieczenie skóry pod oczami, co jednak nie przełożyło się na żadne podrażnienie.


Nie mam problemów z workami pod oczami, więc nie miałam jak sprawdzić, czy żel na nie rzeczywiście działa. Jednakże obecność tych wszystkich naturalnych ekstraktów daje nadzieję, że tak jest. U siebie zaobserwowałam, że żel delikatnie nawilża i napina skórę pod oczami. Jest to jednak efekt krótkotrwały i doraźny, dlatego osobiście pozwalam się produktowi wchłonąć, po czym aplikuję jeszcze krem pod oczy. Z racji wieku muszę sięgać już po cięższą artylerię.

Mam ogromną sympatię do tego produktu. Będę obstawać przy opinii, że żele ze świetlikiem z Flos-Leku są świetne dla młodych dziewcząt, które chcą wyrobić sobie nawyk dbania o skórę pod oczami. Żele są lekkie, szybko się wchłaniają i zapewniają młodej skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Dobrze sprawują się trzymane w lodówce - aplikowane rano na skórę pod oczami pomagają się dobudzić. Polecam je głównie właśnie młodym dziewczynom.




Żele ze świetlikiem Flos-Leku są dość popularne i zakładam, że wiele z Was miało z nimi do czynienia. Jak wrażenia?

68 komentarzy:

  1. Miałam już 2 wersje tego żelu. Fajne jest uczucie chłodku zaraz po aplikacji i chyba to w nich lubię najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. ja w liceum i na początku studiów :)

      Usuń
  3. Zużyłam kilka opakowań żelu z bławatkiem, który u mnie świetnie niwelował cienie pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że rzeczywiście działał na cienie :)

      Usuń
  4. miałam go i dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam żelów pod oczy Flosleku wiele lat temu :-)
    Mam do nich sentyment...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również. pewnie kiedyś polecę je córce :)

      Usuń
  6. Tak jak napisałaś, używałam jak byłam młodą dziewczyną, czyli gdzieś w liceum. Teraz przerzuciłam się na treściwsze mazidła.

    OdpowiedzUsuń
  7. używam tych żeli rano na opuchnięte powieki, zawsze kupuję w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam te żele :) jak dla mnie każda wersja jest tak samo dobra, aktualnie mam ze świetlikiem i aloesem :) stosuję zawsze rano, wieczorem nakłądam bardziej treściwy krem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam te zele:) to takze byly moje pierwsze kosmetyki pod oczy juz od 15 rz przez bardzo duze worki pod oczami:) do dzisiaj mam jeden i trzymam w lodowce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak podejrzewałam, jest to ogólnie znany produkt :)

      Usuń
  10. Mam dwie wersje tego żelu i również bardzo sobie cenię ten produkt! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam wersje niebieską z bławatkiem, ale niestety bardzo mnie podrażniła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety naturalne ekstrakty nie wszystkim służą :(

      Usuń
  12. Miałam kiedyś wersję w słoiczku.
    Chyba z białą herbatą.
    Była świetna!
    Zwłaszcza, gdy wcześniej schłodziło się ją w lodówce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją miałam. przerobiłam wszystkie wersje i wszystkie były tak samo dobre :)

      Usuń
  13. Miałam w słoiczku, ale jakoś nie podobał mi się i oddałam, w sumie żałuję i kiedyś na pewno dam mu jeszcze szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy, czego od takiego produktu oczekujesz :)

      Usuń
  14. Miałam go kiedyś, ale teraz jest dla mnie za slaby pod oczy ;-(

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś wersję w słoiczku. Żel świetnie się sprawdzał po nieprzespanej nocy. Teraz niestety potrzebuję już czegoś mocniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przed laty stosowałam żel ze świetlikiem litrami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też. przez kilka lat był stale w mojej łazience :)

      Usuń
  17. Zgadzam się definitywnie z Twoim stwierdzeniem, ja również używałam, żeli tego typu, głównie właśnie z Flos Lek oraz tego ze świetlikiem z Avy, jak byłam nastolatką i wtedy sprawdzały się u mnie cudownie. Żele z Flos Lek łagodnie koją i szybko się wchłaniają, jednak niestety teraz już muszę mieć większe wspomaganie okolic oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego najbardziej polecam je młodym dziewczynom.są to doskonałe produkty do początkowej pielęgnacji okolic oczu ;)

      Usuń
  18. Mam wersję z zieloną herbatą i aloesem, nie mam za to zdania na ich temat. Często odczuwam pieczenie które przechodzi aż w lekkie parzenie, z drugiej strony - są dobre właśnie na ochłodę okolic oczu :) Niestety moja bidna skóra potrzebuje teraz zupełnie innego kalibru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobrażam sobie, że dla skóry atopowej te żele będą dużo za lekkie...

      Usuń
    2. Jeśli nic się ze skórą nie dzieje to jest całkiem ok, ale do schłodzenia rano. Kiedyś mi strzeliło coś do głowy i wysmarowałam się nim pod makijaż. W podobnym stopniu korektor rolował mi się tylko po żelu hialuronowym ;)

      Usuń
    3. o, a mi się makijaż na nim nie roluje...

      Usuń
  19. Też kiedyś uważałam, teraz potrzebuje czegoś znacznie bardziej odżywczego- na zmarszczki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, u siebie widzę paskud coraz więcej :(

      Usuń
  20. Całe szczęscie nie mam jeszcze zmarszczek pod oczami więc myślę, że ten żel mógłby się u mnie sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara :) ja po swoich rodzicach widzę, że zmarszczek i worów raczej nie uniknę :/

      Usuń
  21. mam dokladnie ten sam, tylko wersje w sloiczku:) jest to moj pierwszy produkt pod oczy i jestem z niego bardzo zadowolona..moze dlatego ze poki co duzych wymagan nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Twoim wieku te żele w zupełności mi wystarczały :)

      Usuń
  22. Zgadzam się z Twoją opinią. Mam ten żel w zakręcanym słoiczku. Sprawdza się rewelacyjnie, nawet na opuchnięcia czy podrażnienia na powiekach.
    Zapraszam www.Aga0392.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do opuchnięć jest właśnie przeznaczony :)

      Usuń
  23. miałam w słoiczku kiedyś kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam go i nawet jestem zadowolona, ale nie zachwycona. Wolałabym lepszy efekt chłodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a trzymasz go w lodówce?

      Usuń
    2. Jak nie zapomnę o tym to tak ;) Ale nawet jak na trzymanie w lodówce nie jest jeszcze tak jakbym oczekiwała. Chyba wymagam niemożliwego :D

      Usuń
    3. jesli kiedykolwiek uzyskalas efekt, o jakim myslisz, innym produktem, to niemozliwego nie wymagasz ;)

      Usuń
  25. Nie wiem czy miałam dokładnie ten rodzaj, ale wydaje mi się że tak. Szału nie było, miałam też innym krem ale też bez rewelacji, na razie ponownie nie sięgnęłam po FLOS-LEK. Poza tym nie lubię żel, wolę kremy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam go kiedyś i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie akurat konsystencje żelowe się nie sprawdzają bo bardzo rolują mi się pod oczami i raczej potrzebuję czegoś treściwszego, kremowego ale na chwilę obecną używam tylko oleju arganowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei nie lubię stosować olejów pod oczy, bo zawsze mi się przenoszą do worka spojówkowego i robi mi się na oczach mgła :/

      Usuń
    2. Pozdrawiam - Jeż, który wpakował sobie na całą twarz olej kokosowy i teraz się wk... denerwuje, bo nie może się uczyć bez przeszkód :D

      Usuń
    3. Na szczęście dosłownie nie boli, ale uczucie jest jak po kroplach zapuszczanych przez okulistę do zbadania wzroku ;)

      Usuń
    4. tak, tak, wiem. chodzi mi o te cholerna mgle na oczach, ktora przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu ;)

      Usuń
  28. nie mialam ale mam mleczko do demakijazu i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie stosuję mleczek. wolę micele :)

      Usuń
  29. A używałam takiego z zieloną herbatą i jeszcze jakiegoś - chyba klasycznego. Bardzo przyjemny kosmetyk :). Acz, że mnie dopada ćwierćwiecze, szukam czegoś bardziej pielęgnującego :)

    OdpowiedzUsuń
  30. W ciągu dnia, gdy pracuję na komputerze, często sięgam po różnego rodzaju żele, które przynoszą ukojenie moim zmęczonym oczom, jednak na noc stawiam na treściwe formuły. Niestety, zwykłe kremy nawilżające przestały się u mnie sprawdzać. Ostatnio wytoczyłam nieco cięższą artylerię;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...