poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Bielenda, Eco care, Glinka biała, Bioorganiczna maseczka twarz & szyja & dekolt

Kilka postów wstecz pisałam o rozczarowującym zetknięciu z maseczką z zieloną glinką z tej serii (klik). Wyraziłam wtedy swoją obawę, że biała glinka również się u mnie nie sprawdzi. Obawa znalazła pokrycie w rzeczywistości...

A ponieważ właściwie mogłabym tu wkleić tekst z recenzji maseczki z glinką zieloną, działanie maseczki z glinką białą podsumuję tylko krótko w punktach. 


Na plus:
  • każda połówka saszetki (5 ml) zawiera idealnie odmierzoną ilość produktu na jedno użycie na twarz. Jeśli jednak ktoś chce nałożyć maseczkę również na szyję i dekolt, trzeba wykorzystać obie saszetki.
  • kremowa, gęsta konsystencja
  • maseczkę dość łatwo się zmywa (zwłaszcza pod prysznicem)
  • produkt nie zasycha na twarzy na skorupkę
  • mazidło ma właściwości oczyszczające; wchłania zanieczyszczenia i sebum, matuje cerę, lekko ściąga pory

Na minus:
  • zbyt intensywny, słodki zapach
  • podobnie jak w przypadku koleżanki z glinką zieloną przez całą sesję z maseczką odczuwałam uporczywe, nieprzyjemne pieczenie skóry twarzy. Na szczęście nie skończyło się ono rumieniem, ale drugą połówkę maski zużyłam na dekolt, żeby nie męczyć twarzy.
  • maseczka bioorganiczna? Tylko rzućcie okiem na skład...



Nie polecam. Zużyłam, bo miałam, ale przez to pieczenie do maseczki na pewno nigdy nie wrócę. Zresztą mam zapasik naturalnych glinek, a lubię sobie kręcić swoje mieszanki :)

35 komentarzy:

  1. Rzeczywiście "eco" itd. ;) Na szczęście i tak nigdy mi się te maseczki nie rzuciły w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się niestety rzuciły :/ ale wiem, czego teraz unikać ;)

      Usuń
  2. Bielenda nie przekonuje mnie do siebie. Mam wrażenie, że ich kosmetyki są nie do końca dopracowane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie poza kosmetykami do dłoni z serii Kuracja Parafinowa również marka nie przekonuje...

      Usuń
  3. ... I TAK NIE JEST DO MOJEGO TYPU CERY WIĘC NAWET LEPIEJ :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam i raczej nie użyję

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nigdy nie miałąm żadnej glinki

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jednak jak czysta glinka, nic glinkopodobnego jej nie zastapi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo. ale w podróży takie saszetki są fajne ;) oczywiście nie ta konkretna maska...

      Usuń
  7. Bio - parabeny hmmm ;))
    Jak piecze to do widzenia, swoją drogą zawsze podziwiam jak potrafią zachęcać na tych opakowaniach - poezja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, producenci mają bujną wyobraźnię i zatrudniają bajkopisarzy :)

      Usuń
  8. oj nie fajny skład, to rzeczywiście lepiej ukręcić własną:]

    OdpowiedzUsuń
  9. Podaruję sobie, chociaż lubię glinki (naturalne :P ).

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie jestem składowym freakiem ani nawet składowym entuzjastą, ale naprawdę niech te bioorganiczne ściemy sobie wsadzą producenci. to jest naprawdę męczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet bardzo męczące. też jestem za darowaniem sobie takich ściem...

      Usuń
  11. Ja tez wolę glinki do rozrobienia :)
    jakoś mnie aseczki glinkowe nie pociągają, odkąd odkryłam sypkie glini ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sypkich glinek nic nie przebije, ale saszetki są wygodne w podróży ;)

      Usuń
  12. Nie kusi ani trochę. Wolę samodzielnie zmieszać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Bielendy tylko dwie dwufazy lubię.
    Żaden inny kosmetyk mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pieczenie nie zachęca do regularności... Ale zawsze pozostają algi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś ogólnie nie przepadam za maseczkami do twarzy. Za leniwa chyba jestem ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...