piątek, 30 sierpnia 2013

Flos-Lek, Arnica, nawilżający krem arnikowy SPF 15, przeciwzmarszczkowy krem arnikowy oraz żel arnikowy

Trzy wspomniane w tytule kosmetyki dostałam do testów od marki Flos-Lek na początku maja. Od połowy maja towarzyszyły mi w codziennej pielęgnacji twarzy. Postanowiłam sprawdzić, czy zmasowany arnikowy atak zrobi jakieś wrażenie na moich naczynkach. Mazidła stosowałam w następujący sposób: krem nawilżający, ze względu na obecność SPF, przeznaczyłam na dzień, a żelem i kremem przeciwzmarszczkowym smarowałam się na noc. Ponieważ kremy nawilżający i przeciwzmarszczkowy właśnie mi się skończyły, mogę od razu napisać, że te tubki o pojemności 50 ml są bardzo wydajne, gdyż każda wystarczyła mi na 3,5 miesiąca stosowania raz dziennie. Żel jest jeszcze wydajniejszy - nadal mam około 1/3 opakowania.

Kosmetyki mają kilka cech wspólnych. Po pierwsze, są bezzapachowe, co jest dla mnie plusem. Nie wymagam, żeby kremy do twarzy miały zapach. Wręcz tego nie chcę. Poza tym, żaden z produktów mnie nie podrażnił ani nie spowodował niechcianego wysypu, a mam cerę tłustą, skłonną do zapychania. W końcu, wszystkie produkty zapakowano w nieprzezroczyste tubki, które trzeba odkręcać. Fakt ten wielokrotnie mnie denerwował, gdyż jestem niezdarna i nakrętki często wypadały mi z dłoni. Do znudzenia będę powtarzać, że zdecydowanie wolę klapki.


Krem nawilżający SPF 15:


Krem jest koloru seledynowego, co ma optycznie neutralizować zaczerwienienia  na twarzy. I trochę tak się dzieje, ale nie jest to spektakularny efekt. Produkt ma dość treściwą konsystencję. Szybko się wchłania, ale na mojej tłustej twarzy zostawiał delikatny film. Krem bardzo dobrze nadawał się pod makijaż, nic się nie rolowało. Nie mogę również przyczepić się do stopnia nawilżania cery - spisywał się na tym polu wyśmienicie. Nie wypowiem się natomiast na temat ochrony przeciwsłonecznej, gdyż latem faktor SPF 15 jest dla mnie za niski, więc dodatkowo zabezpieczałam buzię wysokim filtrem.




Krem przeciwzmarszczkowy:


Ten krem jest z kolei białawy w odcieniu. Jeśli chodzi o konsystencję, miałam wrażenie, że był nieco bardziej tłusty od kremu nawilżającego, a w każdym razie film, który pozostawiał po wchłonięciu, był nieco tłustszy niż w przypadku poprzednika. Produkt zapewniał nawilżenie na poziomie kremu na dzień. To, że stosowałam go na noc, to był mój świadomy wybór (producent nie oznaczył kremu jako produktu na noc, a te z reguły są treściwsze i bardziej odżywcze).

Mam 27 lat i na razie nie mam problemu ze zmarszczkami. Miejmy nadzieję, że krem pomagał im zapobiegać, ale gołym okiem nie da się tego ocenić. Na pewno po jego użyciu skóra twarzy była miła w dotyku.




Żel arnikowy:


Kosmetyk ma postać lekkiego żelu oczywiście. Stosuję go pod oczy oraz na obszary naczynkowe, czyli policzki i nos. Wchłania się bardzo szybko, ale na mojej tłustej cerze zostawia lekko klejący film, który zostaje zniesiony przez zaaplikowany później krem. Żel sam w sobie nie ma właściwości nawilżających, dlatego nie mogłabym stosować go solo, ale wierzę, że łączony z kremem wspomaga pielęgnację antynaczynkową oraz wspiera krem pod oczy.

Na siniaki żelu nie stosowałam.


Skład żelu: Aqua, Propylene Glycol, Arnica Montana Flower Extract, Arnica Chamissonis Flower Extract, Panthenol, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Carbomer, Ethylhexylglycerin

Kwestia najważniejsza: jak stosowanie kosmetyków wpłynęło na naczynka (ponieważ stosowałam kosmetyki razem jako kurację, nie jestem w stanie wypowiedzieć się, jak działają w tej kwestii indywidualnie)? Muszę przyznać, że bardzo dobrze. Produkty widocznie koiły obszary naczyniowe; rumień pojawiał się w ciągu dnia później, niż zwykle, i szybciej znikał. Nawet w czasie upałów, a to imponujące. Poza tym ogólnie moja cera wygląda po tegorocznym lecie lepiej niż w latach poprzednich, gdyż pojawiło się mniej teleangiektazji (a całkowicie, jak wiadomo, nie da się ich uniknąć). Dzięki produktom moja cera ma lepszy, bardziej wyrównany koloryt. 

Ogólnie seria jest naprawdę godna polecenia dla osób walczących z naczynkami. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tymi kosmetykami. Myślę, że jeszcze do nich wrócę.

32 komentarze:

  1. O proszę ...czyli obietnice naczynkowe nie bez pokrycia..Super, że podziałał na naczynka...to naprawdę coś :) wiem o czym mówię/piszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim przypadku jeśli uderzę w naczynka skoncentrowaną kuracją, one zwykle dobrze reagują :)

      Usuń
  2. Żel arnikowy muszę mieć zawsze.
    Mam skórę podatną na siniaki, a ten kosmetyk mi pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie nie wiem, czemu nie wypróbowałam go na siniaki :)

      Usuń
  3. Na bank stosowanie kosmetyków z tej samej serii doskonale się uzupełnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, muszę go mojej koleżance polecic, ma problemy z rozszerzonymi naczynkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria jest naprawdę godna uwagi :)

      miałam kiedyś kremy na naczynka z Lirene, ale niestety nie działały dobrze pod względem odpowiedniego nawilżenia cery. tu nie ma tego problemu :)

      Usuń
  5. Super, że działanie na naczynka jest zauważalne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że zmasowany atak arnikowy dał efekty (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również :) ciekawe, ile się utrzymają. mam do zużycia kremy, które nie są konkretnie skierowane na problemy naczyniowe...

      Usuń
  7. Naczynka są zawsze oporne na działania kosmetyków, więc podwójne brawa dla Flosleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawsze :) moje dobrze reagują na wzmacniające naczynka ekstrakty, ale muszę takich kosmetyków używać regularnie. oczywiście nie oznacza to, że problemy z naczynkami znikają,ale są mniejsze. a to dużo :)

      Usuń
  8. nom..., czyli jednak warto zainwestować w taki zestaw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jeszcze od marki. miałam kiedyś zestaw kremów na naczynka od Lirene i niestety nie sprawdzały się pod względem dostatecznego nawilżania cery. tu takich problemów nie było, bardzo polubiłam arnikową serię :)

      Usuń
  9. Będę pamiętała w razie gdybym miała coś mamie polecić. Ostatnio dałam jej duet kremu na dzień i na noc z Tołpy do naczynkowej cery i bardzo go sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ochotę na tołpę. i ziaję. i organique. wszystko przede mną :)

      Usuń
  10. kiedyś miałam problemy z żyłkami, ale chyba już mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, cerę naczynkową się ma albo nie...

      Usuń
  11. Lubię flos-leka, ale zdecydowanie najbardziej radzi sobie z moimi cieniami pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię kosmetyki tej marki. przetestowałam ich sporo i odkryłam kilka naprawdę świetnych :)

      Usuń
  12. Fajnie, że działa nie tylko obiecuje cuda na kiju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle producent jest dość oszczędny w obietnicach :)

      Usuń
  13. Często zastanawiam się na jakiej zasadzie to działa, ze producenci kosmetyków przeciwzmarszczowych ładują do nich składniki, które na dobrą sprawę przyśpieszają procesy starzenia (moja "ulubiona" hydantoina).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, nie znam się na tym, więc nie wiem :)

      Usuń
  14. Ja tez uważam , ze są bardzo wydajne, bardzo je lubię i z ręką na sercu mogę je polecić. Warto tez przetestować serie Doktor Stopa- wiem, śmieszna nazwa, ale naprawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam dwa kosmetyki z tej serii (krem do stóp i sól cynamonową) i również bardzo je polubiłam :)

      Usuń
  15. Jestem ciekawa tych produktów. Pewnie prędzej czy później po nie sięgnę. Czuje, ze naczynka stają się coraz większym problemem i z czasem tylko nimi będę się zajmować na mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej :( moje naczynka ostatnio aż tak mi nie dają w kość. chociaż marzę o kolejnym zabiegu laserowym, żeby pozbyć się pajączków. trzeba jednak jeszcze trochę poczekać...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...