poniedziałek, 24 marca 2014

Decubal, hand cream

Krem dostałam od kochanej Stri-lingi :* Jako że mam bardzo suche, bardzo problematyczne dłonie, a naczytałam się na temat tego mazidła wiele dobrego, moje oczekiwania były bardzo wysokie...


Kosmetyk zapakowano w rzucającą się w oczy, czerwoną tubkę z klapką. Ma biały kolor i gęstawą konsystencję. Nie zawiera substancji zapachowych, ale pachnie składnikami, które użyto do jego produkcji. Zapach jest dziwny, trochę nieprzyjemny, ale do przeżycia (a producent twierdzi, że to kosmetyk bezzapachowy. taaa). Krem dość długo się wchłania - zostawia na dłoniach wyczuwalny film, który znika po kilkunastu minutach. Tubka wystarczyła mi na około miesiąc stosowania kilka razy dziennie.


Jak z działaniem? Działanie krótkofalowe produktu jest bardzo dobre; skóra dłoni jest natłuszczona, nawilżona, zmiękczona. W moim przypadku efekt ten utrzymuje się jednak do pierwszego mycia dłoni. A przy córeczce dłonie myję bardzo, bardzo często i nie zawsze mam potem czas na aplikację kremu. Dlatego nie zaobserwowałam w tym przypadku działania długofalowego. Kosmetyk działał od aplikacji do umycia dłoni. I tyle. Niestety nie pomógł twardym, zadzierającym się skórkom.

Z tego, co wiem, krem jest dość trudno dostępny. Gdybym mogła zdobyć go bez specjalnego polowania, pewnie bym do niego wróciła, ale specjalnie szukać go nie będę, bo nie jest to najlepszy krem do dłoni, z jakim miałam do czynienia.

28 komentarzy:

  1. Od tego typu kosmetyków, podobnie jak od balsamów do ust, wymagam jednak głębszego nawilżania. To nie ma być produkt ochronny, a nawilżający. Dlatego raczej sobie podaruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym że czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tego kremu, więc innym dłoniom bardzo służy :)

      Usuń
  2. Masz rację, że jest ciężko dostępny bo jakoś nigdy go nie widziałam na półkach sklepowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. celowałabym bardziej w apteki niż sklepy :)

      Usuń
  3. Podarowałam go Mamie, dla niej okazał się być idealny.
    Dla moich dłoni był zbyt treściwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie trochę za słaby. co skóra to inne potrzeby ;)

      Usuń
  4. Ja także mam problematyczne dłonie i nawet chciałam sięgnąć po ten krem do rąk, ale nigdzie go u siebie stacjonarnie dostać nie mogłam więc sobie odpuściłam. Może to i lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może. choć może akurat u Ciebie by się sprawdził :)

      Usuń
  5. Zupełnie się z tą marką nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. nosz kurde, szkoda :( miałam nadzieję, że sprawdzi się lepiej! u mnie okazał się zbawienny zimą, kiedy faktycznie zapewniał ochronę przed zimnem/mrozem/wiatrem.
    ja decubal widzę w co drugiej aptece w Często, ale może to małe miasto jest i dlatego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra lubi się z mocznikiem, a tu mocznika nie ma. no cóż, pewnie tak miało być ;)

      Usuń
  7. Mój hicior łapkowy, to ostatnio rumiankowy Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. nie zapominajmy jednak, że moje dłonie potrzebują specjalnej troski ;)

      Usuń
  9. Jakoś nie zainteresowały mnie kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam ostatnio całą ofertę tej firmy w aptece, nic mnie szczególnie nie przyciągało, odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście znam kilka produktów, które mi służą ;)

      Usuń
  12. Kompletnie nie znam tej firmy, nic nie miałam. Po Twojej recenzji raczej nie czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakiś czas temu kosmetyki te były naprawdę bardzo obecne w blogosferze, marka mocno się promowała. z tego,co czytałam, krem służył wielu osobom. mi niestety nie...

      Usuń
  13. Ja spróbowałam go dosłownie dwa, trzy razy i wydawał i się działać genialnie, ale mogło to być działanie krótkofalowe tak, jak piszesz, bo niestety nie byłam w stanie go używać dłużej - w kontakcie z moją skórą krem pachniał okropnie i nie byłam w stanie go używać :(

    OdpowiedzUsuń
  14. no to widzę, że po fali, jaka przeszła na blogach w związku ze współpracami, pozostaje coraz więcej niespecjalnie pochlebnych recenzji produktów Decubal. ominęło mnie chciejstwo na ich kosmetyki i cieszę się, bo średniaków mam na co dzień aż za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie za wyjątkiem kremu do dłoni i olejku pod prysznic (bo ponoć nie wysusza skóry) nic innego nie zainteresowało. mam ogromnie problematyczne dłonie i szukam usilnie kosmetyków, które będą się na nich sprawdzać :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...