środa, 5 marca 2014

Lily Lolo, Pressed Eye Shadow Duo - Chic Nudes oraz Plum Crazy

Dwójeczkę Chic Nudes już Wam pokazywałam i opisywałam przy okazji prezentacji moich dwóch sypańców Lily Lolo (klik). Po tamtym wpisie dokupiłam jeszcze jedno duo, Plum Crazy, i pomyślałam, że je dla Was ze sobą zestawię, bo cienie różnią się diametralnie. Uwaga - produkty nie są już dostępne w brytyjskim sklepie Lily Lolo (zdaje się, że zostały zastąpione przez jedynki), ale na chwilę obecną wciąż można dorwać je w sklepie Costasy za 35,92 zł.

Plum Crazy to zestawienie mocno rozbielonego, perłowego łososia z ciepłym brązem mieniącym się na zielono. Nie ma tu żadnej śliwki, więc nie wiem, co zainspirowało nazwę dla tej dwójki.

Cienie zapakowano w solidną, plastikową kasetkę. Tak jak w przypadku Chic Nudes, również tutaj nie mam problemów z zamykaniem i otwieraniem opakowania.


Przykładowy makijaż wykonany za pomocą tej dwójki (łosoś na ruchomej powiece, w kąciku i pod łukiem brwiowym; brąz w załamaniu i na dolnej powiece):



A teraz o różnicach między Chic Nudes a Plum Crazy, bo, uwierzcie mi, aż trudno uwierzyć, że to produkty tego samego producenta wchodzące w skład tej samej serii. Zacznijmy od różnic w konsystencji. Cienie Chic Nudes są twardsze i bardziej zbite niż mięciutkie i kremowe Plum Crazy. Żadne z nich się nie osypują. Pierwsza dwójeczka ma wykończenie matowe, druga - perłowe, przy czym jest to bardzo ładna, niebazarowa perła. Różnica najbardziej rzucająca się w oczy to pigmentacja. Jeśli pamiętacie, Chic Nudes pigmentacją nie grzeszą, natomiast duo Plum Crazy nie mam pod tym względem NIC do zarzucenia. Pigmentacja jest świetna, cienie ładnie przenoszą się na powiekę, dobrze się ze sobą łączą i nie zanikają mocno podczas rozcierania. Jestem z tego zakupu ogromnie zadowolona :)


Ponieważ bazą tych prasowańców jest olej jojoba, nie stosowałabym ich bez bazy na swoje tłuste powieki. Na bazie cienie trzymają się bez zarzutów do demakijażu.

40 komentarzy:

  1. nie przepadam za takimi kolorkami

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się prezentują na Twoim oku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygrałam cienie Lily Lolo w rozdaniu, ale szybko zaczęły dziwnie pachnieć, pewnie to przez olej w składzie, chyba zjełczał :|
    przedziwne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogło się tak zdarzyć niestety. zwłaszcza jeśli cienie były przechowywane w zbyt wysokiej temperaturze...

      Usuń
  4. Dziwne kolorki, ale najważniejsze żeby się Tobie podobały :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu dziwne? takie wariacje na temat neutrali ;)

      Usuń
  5. Wow jaki kolor! Ten najciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba! Cały makijaż jest piękny :)
    Jaki podkład masz na twarzy ? Prezentuje się znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Bourjois 123 przypudrowany pudrem rozświetlającym. niestety nie mogę go polecić. na zdjęciach wygląda ok, ale na twarzy robi maskę i podkreśla pory :(

      Usuń
    2. ale na zdjęciach wygląda wow! Ty wyglądasz fantastycznie :*
      ja mam dzisiaj na twarzy nowy podkład z vichy do cery suchej i w świetle sztucznym wyglądał wow, a w świetle dziennym widzę jak brzydko się ułożył przy brwiach. może to kwestia aplikacji albo bazy, trzeba poeksperymentować. dzień dobry! :)

      Usuń
    3. dziękuję :*

      tak, tak, trzeba poeksperymentować :)

      Usuń
  7. oszalałam - ten brąz z zielenią jest nieprawdopodobny

    OdpowiedzUsuń
  8. Lily Lolo kocham platonicznie, nie miałam, ale niebawem będą moje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby się u Ciebie te kosmetyki sprawdziły :)

      Usuń
  9. ciekawe zjawisko z tą różnicą pigmentacji i czemu plum crazy tak mało plum? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, więcej śliwki by nie zaszkodziło ;)

      Usuń
  10. Bardzo lubię takie delikatne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety często produkty matowe mają gorszą pigmentację. Szkoda, bo mają piękne odcienie!

    OdpowiedzUsuń
  12. ten ciemny to wygląda jak wino, bardzo ciekawy. i ślicznie wyszłaś na tych fotkach (niezależnie od makijażu), macierzyństwo Ci służy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama wypatrzyłam plum crazy na blogach i zachciałam tego brązu ;)

      dziękuję bardzo :)

      Usuń
  13. Plum Crazy są przepiękne i widać że mają fajną konsystencję i pigmentację. Oj wpadły mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale różnica! Po prostu niesamowite jak skrajnie różne są oba te dwójki. A ten kameleonik jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? sama byłam ogromnie zaskoczona tą różnicą :)
      lubię takie kameleony ;)

      Usuń
  15. Ten jasny bardzo mi się podoba, ale kameleon też fajny, tylko pewnie zrobiłabym nim sobie krzywdę na oku :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny, taki naturalny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio wypróbowałam trochę kosmetyków Lily Lolo, ale nie cienie prasowane dlatego ciekawią mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja zdecydowanie obstawiam Plum Crazy!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...