poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Artdeco Wonder Lash Intense Mascara, Max Factor 2000 Calorie Waterproof Volume & Excess Volume extreme impact mascara, oraz Gosh Mascara Allongeant & Boombastic XXL Volume Mascara - efekty na rzęsach

Pozostaniemy jeszcze w temacie tuszów do rzęs :)

Niedawno Hexxana przysłała mi 5 maskar, ot żebym je sobie wypróbowała. Byłam z tego faktu niezmiernie zadowolona, ponieważ z żadnym z tych tuszów nie miałam do tej pory do czynienia. Pełnych recenzji tych produktów jednak napisać nie mogę, bo przyszły do mnie jakiś czas po otwarciu i nie mogę się wypowiedzieć, czy (i jak) zmieniła się ich konsystencja i jaka dokładnie jest ich żywotność. Niemniej mogę pokazać Wam, jak sprawują się na moich rzęsach.

#1 
Artdeco Wonder Lash Intense Mascara - nr 14, fioletowa

Ma całkiem wygodną, silikonową szczoteczkę.



Nie stosuję kolorowych maskar na górne rzęsy, więc nałożyłam ją tylko na dolne. Ładny ma odcień:



#2 Max Factor 2000 Calorie Waterproof Volume


Ma wygodną, klasyczną spiralkę. Tusz jest niesamowicie trwały - mam problemy ze zmyciem go z rzęs nawet przy pomocy olejków...


Podoba mi się efekt, jaki nim uzyskuję; rzęsy są dłuższe i podkręcone. Nie ma zabójczej objętości, ale rzęsy są naprawdę ładnie podkreślone.


#3 Max Factor Excess Volume Extreme Impact Mascara


Szczoteczka mająca nadać rzęsom objętości jest silikonowa, a ta nadająca głębi koloru - klasyczna. Obie nieproblematyczne.


Sierota, robiąc zdjęcia nie zauważyłam, że ubrudziłam się tuszem... Wybaczcie. Maskara wydłuża, podkręca i nadaje objętości. Podoba mi się :)


#4 Gosh Growth Mascara


Ma przyjemną, silikonową szczoteczkę.


Ten tusz przyszedł do mnie nieco podeschnięty, więc już trochę skleja. Nie wiem, czy robił tak od początku... Poza tym troszkę się osypuje pod koniec dnia. No cóż, niedługo wyzionie ducha ;)


#5 Gosh Boombastic XXL Volume Mascara


I kolejna silikonowa szczoteczka. Do niej też nie mam zastrzeżeń.


Tusz ładnie wydłuża i podkręca rzęsy, nadaje im też nieco objętości.


Właściwie cała piątka mi się spodobała. Nie mogę narzekać na niekontrolowane sklejanie czy grudki; tusze nie rozmazują się i wszystkie mają wygodne w użyciu spiralki. Dzięki Asi wiem, do czego mogę w przyszłości wracać wiedząc, że będę zadowolona :)

Znacie któreś z tych pozycji? Jak wrażenia?

42 komentarze:

  1. tusz z serum gosh'a szybko podsycha i daje naturalny efekt, byłam ciekawa tej podwójnej szczoteczki z max factor'a
    boombastic mam, ale jeszcze nie otwarty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boombastic jest bardzo fajny :)

      Usuń
    2. czeka na swoją kolej :D jak zafoliowany to może leżeć ;)

      Usuń
  2. Hexanna dobrze trafiła z tą piątką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego, ale podoba mi się takie porównanie. Chyba najbardziej podoba mi się ArtDeco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że podoba Ci się zestawienie :)

      Usuń
  4. Ostatni wygląda fajnie. A wodoodporny Max Factor miałam, lubiłam i dzisiaj kupiłam ponownie na promocji w rossie (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chętnie wypróbuję 2000 Calorie w wersji niewodoodpornej. nie lubię męczyć się ze zmywaniem maskary ;)

      Usuń
  5. oho, a u mnie w kopiach roboczych właśnie post o tuszach do rzęs, które aktualnie mam odkręcone. ale chyba nie dam rady zrobić fotek i tylko opowiem, co i jak z nimi :). ja szukam zwykle pogrubienia, więc żaden z tych, które pokazałaś, nie powaliłby mnie na kolana, ale nieźle dają radę. Nie masz wrażenia, że na żywo tusze dużo ładniej wyglądają niż na fotkach ze zbliżeniem? ja mam zawsze ten problem, jak robię zdjęcia – na żywo efekt super, a potem na zdjęciu o połowę mniej szałowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc nie znalazłam jeszcze tuszu, który dałby mi spektakularne pogrubienie :)

      tak, tak, na zdjęciach maskary wyglądają gorzej niż w rzeczywistości... pocieszam się jednak, że większość blogerek ma problem z ujęciem rzeczywistego efektu na zdjęciach. i mimo że zdjęcia nie oddają 100% prawdy, jednak wolę ilustrować nimi swoje notki.

      Usuń
  6. nie miałam takich ale chyba za słabe efekty jak dla mnie :p raczej nie kupię hyh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spójrz na moje naturalne rzęsy - są rzadkie i niezbyt ich dużo. z pustego i Salomon nie naleje. to są dobre maskary :)

      Usuń
  7. Lubię takie zbiorcze posty. Mam 2000 calorie w odcieniu niebieskim ale nie rozumiem zachwytów nad tym tuszem, z moimi rzęsami niewiele robi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z kolorowymi maskarami jest zazwyczaj tak, że poza kolorem niestety nie dają innych efektów (pogrubienie, wydłużenie, podkręcenie...)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. "Co tam makijaż, niech wszyscy obczają <>" ;D

      Usuń
    2. *odzież używaną hurt [zapomniałam, że formularz pożera wszystko, co zamkniemy w trójkątnych nawiasach]

      Usuń
  9. Najbardziej podoba mi się efekt po Max Factor Excess Volume Extreme Impact. Szkoda też że nie pokazałaś na górnych rzęsach tego fioletowego tuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę się zmusić, żeby użyć kolorowej maskary na górnych rzęsach. nigdy mi się to nie podobało... :/

      Usuń
  10. Szczerze nie skusiłabym się na żaden z nich :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądziłam, że moje zdjęcia są aż tak złe :/

      Usuń
  11. Ooo, ale mi zrobiłaś reklamę drugiej - Max Factor 2000 Calorie Waterproof Volume - jak ja lubię taki efekt!!! Właśnie taki: bez grudek, naturalny, a jednocześnie podkreślający rzęsy - SUPER.
    Super to wygląda, Simply.

    Z kolei (wydaje mi się), że Art deco #1 i czwórka miały chyba gorszy dzień, strasznie "zsupełkowane".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam tę maskarę, dobrze się nosi, tylko zmywa trudno ;)

      jedynka i czwórka już niestety cokolwiek podeschnięte :/

      Usuń
  12. Nie miałam żadnego z tych tuszy, ale póki co się nie skuszę na żaden, mam zapasy na pół roku ;) Nawet do Rosska na promocję nie zaglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem ego ubpodwójny Max Factor najlepiej wypadł, Twoje rzęsy wyedglądają najkorzystniej w niego ubrane :) Miałam tusze z Gosha kiedyś i negatywnie działały na moje rzęsy, więc już do nich nie wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi, że na żywo wszystkie te tusze ładnie na moich rzęsach wyglądają :)

      Usuń
  14. Udana piąteczka ;)
    Przyznam, że ta fioletowa przyciągnęła moją uwagę najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, udana :)
      lubisz kolorowe maskary?

      Usuń
  15. Chyba wg mnie najsłabiej wypadł wodoodporny 2000 calorie, reszta na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi, że na żywo moje rzęsy ubrane w 2000 calorie prezentują się bardzo ładnie :)

      Usuń
  16. mam ochotę na jakiś kolorowy tusz, tak jakoś na wiosnę, artdeco <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artdeco to naprawdę ciekawa propozycja :)

      Usuń
  17. Mam MF 2000 kalori, tego wodoodpornego i u mnie kiepsko sobie radzi, bo tylko delikatnie koloruje rzęsy, a ja jednak potrzebuję chociaż minimalnego pogrubienia i wydłużenia. Ale ten MF z dwoma szczoteczkami wygląda ciekawie!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...