piątek, 25 lipca 2014

Bielenda Professional, aloesowa maska algowa do twarzy - pierwsze wrażenia

Jeśli jesteście ze mną od jakiegoś czasu, wiecie, że kocham maski algowe. Koją rumień, wyrównują koloryt cery, nawilżają, ujędrniają... Znam jednak tylko te oferowane przez markę Organique oraz jedne algi z e-naturalne. Od dawna miałam ochotę zapoznać się z jakąś propozycją Bielendy, co umożliwiła mi odsypka od Agaty, która wystarczyła mi na dwa użycia. Agata wysmarowała niedawno posta na temat maski, wypowiadając się na jej temat w samych superlatywach.

Moje odczucia są pozytywne, ale nie jestem zachwycona. Nadal przemyśliwuję nad kupnem któregoś wariantu z oferty Bielendy, ale niekoniecznie będzie to aloes...


Obsługa tego zielonego proszku jest prosta: mieszamy z wodą mineralną, nakładamy grubą warstwą na twarz, zostawiamy do wyschnięcia i ściągamy jak maskę peel-off. Maska przyjemnie chłodzi, ale nie w takim stopniu jak algi Organique. Na swojej skórze widziałam wyraźne ukojenie rumienia, dzięki czemu cera miała bardziej wyrównany koloryt, oraz przyjemne nawilżenie skóry (choć zastrzegam, że pod algi kładłam na skórę olejek Caudalie). Działanie było bardzo dobre, ale algi Organique dają na mojej skórze jeszcze lepsze efekty :)

20 komentarzy:

  1. nie miałam jeszcze, ale planuje kupic, choć nie wiem czy akurat tę wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam uraz do wszystkiego co jest w proszku i trzeba mieszać z woda ;) uświnilam kiedyś cała łazienkę po takim zabiegu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię maski algowe z Bielendy, ostatnio używam też BioCosmetics i również są bardzo fajne. Miałam jeszcze algi z jakiegoś sklepu internetowego, ale nie pamiętam z jakiego. Uwielbiam maski algowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja dostalam od mamy algowa z jakims zlotem czy cos :)
    wygladzajaca :)
    jestem nia podekscytowana choc jeszcze nie uzywalam jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  5. no ale z Twojego opisu wciąż wynika, że są bardzo dobre te bielendowe algi hihi. muszę sobie odświeżyć pamięć z algami Organique, ciekawe, jak wypadnie inna wersja niż żurawinowa. jak na razie, maski algowe (bez względu na firmę) są najskuteczniejszym nawilżaczem w postaci maseczkowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, są dobre :) tyle że Organique dają jeszcze lepsze rezultaty na mojej twarzy :)
      ja cenię algi najbardziej za kojenie rumienia :)

      Usuń
  6. kusi mnie ta maska, tylko jest trochę droga :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę wypróbować ich maskę arbuzowa, jestem ciekawa czy wypadnie lepiej niż Norel :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wieki całe nie kładłam alg na twarz, a lato to chyba najlepszy taki moment - właśnie z uwagi na to chłodzenie. Ale skoro mówisz że Organique spisał się lepiej, to chyba pójdę w tą stronę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę rozejrzeć się za ciekawą maseczką do twarzy i za algami bo ostatnio zaniedbałam troszkę tą kwestię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Innymi słowy w tę maskę warto inwestować wówczas, gdy nie mamy dostępu do Organique;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...