poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Dwa micele: Bourjois versus Be Beauty

Stwierdziłam, że nie będę pisać osobnych postów na temat tych dwóch tanich wód micelarnych, a po prostu je ze sobą porównam. Jedna z nich jest moim ulubieńcem od lat. Krótki skok w bok tylko utwierdził mnie w moich odczuciach.

Zacznijmy od ceny. Propozycji Biedronki nie da się chyba przebić, bo 5 zł za 200 ml to naprawdę tanio. Jednakowoż micela Bourjois drogim nazwać nie można (ok. 15 zł/250 ml).



Oba produkty zapakowano w plastikowe, przezroczyste butelki. Opakowanie micela Be Beauty ma zamknięcie typu press, podczas gdy micel Bourjois to klapka zwieńczona kulką. Ta kulka to tutaj słabe ogniwo, bo lubi się po jakimś czasie odłamać. Nie ma problemu z wydobyciem obu kosmetyków. Dozowanie również jest proste, na wacik nie wylewa się zbyt dużo produktu.

Nie podoba mi się fakt, że micel Be Beauty jest perfumowany. Nie widzę sensu dodawania potencjalnych alergenów w postaci substancji zapachowych do produktów do twarzy. Na tym polu bezwonny micel Bourjois zdecydowanie wygrywa.


Ten sam micel wygrywa również samym działaniem, gdyż pozbywa się makijażu zdecydowanie szybciej i przy mniejszym nakładzie wacików niż konkurent z Be Beauty. Ten drugi ostatecznie też robi robotę, ale wymaga dużo więcej czasu i cierpliwości. Do poprawek po szybkim demakijażu olejkiem myjącym natomiast oba dobrze się nadają. Żaden z nich nie podrażnia mi oczu, ale czytałam, że pozycja z Biedronki czasem może to robić - cóż, nie u mnie. Oba z powodzeniem mogą zastąpić tonik.

Micelu Bourjois używam od lat, zużyłam wiele butelek i jak na razie jest moim absolutnym ulubieńcem w tej kategorii. Propozycji Be Beauty nie udało się zrzucić go z piedestału.

54 komentarze:

  1. Ja mam z AA i jestem zadowolona, następnym razem spróbuje tego z Bourjois.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubie borżujka, be beauty nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kiedyś spróbować Burżuja :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uzywam biedronkowego a jak już mi się skonczą zapasy przywiezione z Polski to używam Garniera 3w1:) a burżujka nigdy nie próbowałam i tak naprwde to nie miałam pojecia że takowi istnieje:P

    OdpowiedzUsuń
  5. mialam oba i szczerze mowiac przyjemniejszy byl dla mnie Bourjois :)
    zgadzam sie z Toba, ze Bourjois szybciej rozpuszczal i zmywal makijaz :)
    no i Bourjois rowniez na plus, poniewaz jest dostepny w UK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak? u siebie widziałam tylko dwufzówkę Bourjois, micela nie. ale może jednak znajdę. fajnie by było :)

      Usuń
  6. Miałam oba i w sumie nie wiem który lepiej się sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie różnica między nimi jest ogromna

      Usuń
  7. jednak wolę ten z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Be Beauty bardzo drażniło mi oczy, teraz ulubieńcem jest Garnier:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten z Biedronki, wcześniej byłam wierna Biodermie i raczej do niej powrócę, chyba że po drodze wypróbuję Bourżuja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bourjois kupowałam długi czas zanim poznałam ten z L'oreal, uważam, że oba są dobre. Kupuję na przemian w zależności, który jest w promocji ;)
    Be Beauty wg mnie za tą cenę jest bezkonkurencyjny, nic w tej cenie tak nie działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam w planach wypróbować micele garniera i l'oreala :)

      Usuń
  11. czyli dobrze, że do tej pory nie skusiłam się na biedronkowy, nawet cena mnie nie przekonała ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę w końcu wypróbować ten z Bourjois! Chociaż pewnie na biedronkowy i tak się skuszę, z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem,. ja też musiałam swoją ciekawość zaspokoić :)

      Usuń
  13. W moim przypadku lepiej sprawdza się Be Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten Biedronkowy mnie wysuszył a burżujek oblepia - takie mam wrażenie - dlatego niekwestionowanym królem jest u mnie Bioderma różowa ...i najnowsze odkycie La maadr - ta woda równiez fajnie się u mnie spisała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, u mnie bioderma i bourjois spisują się identycznie.... jedyna różnica to cena

      Usuń
  15. Znam oba i są dobre. Jednak ja najczęściej sięgam po micel z Garnier lub z Loreal, a teraz odkryłam nowość z Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też wolę Burżuja, choć teraz używam micela z Garnier i też bardzo mi się spodobał :) Rośnie na mojego nowego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zamiar wypróbować micele garniera i l'oreal :)

      Usuń
  17. Jak mam wybierać, to wolę kupić micela Bourjois niż z Biedronki. Na szczęście nie mam takiego dylematu i teraz dla mnie nr 1 stał się micel Uriage. Muszę Ci podesłać, bo odłożyłam kilka rzeczy dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uriage też ma micela? no proszę :)

      Usuń
    2. Ma :) nawet dwa rodzaje i różne pojemności. Ja kupuję duże butelki o poj. 500ml

      Usuń
    3. pewnie bardziej się opłaca :)

      Usuń
  18. Gdybym miała wybrać między dwoma powyższymi, zwróciłabym kroki w kierunku Bourjois. Niestety micel z Biedronki przy dłuższym używaniu podrażniał mi powieki i skórę wokół oczu...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie be beauty tego nie robił, ale czytałam, że niektórych podrażnia :/

      Usuń
  19. Zdradziłam burżuja z garnierem. I to już kilka butli ciągnę ten romans.
    BeBeauty mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zamiar kupić garniera jak tylko wykończę micelarne zapasy :] jest u mnie dostępny!!!!

      Usuń
    2. Jestem bardzo ciekawa, czy też będziesz z niego zadowolona. Ja nie planuję wracać do burżuja!

      Usuń
    3. Nie wiem, czy to już mój jakiś święty graal, ale zmywa równie dobrze, co burżuj, przy czym nie kleję się po nim (po burżuju jednak coś tam na twarzy czułam), butla jest większa (400 ml), więc rzadziej kupuję, a i na promocję łatwiej trafić i po dychu dostać.

      Usuń
  20. Ja jakoś jestem ostatnio wierna Tołpie ;) Ale może wrócę kiedyś do bourjouis... Z przyjemnością dołączam do obserwatorów bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja już od dawna porzuciłam micele do zmywania makijażu oczu, żaden nie dawał rady z żelowym eyelinerem, czy żelem do brwi. Wolę dwufazówki, bez dwóch zdań. Z miceli jednak całkowicie nie zrezygnowałam, bo nie wyobrażam sobie nie przetrzeć wacikiem twarzy przed 'wlaściwym' myciem, czy potem w formie toniku :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie przepadam za dwufazówkami - głównie za powodowanie mgły i pozostawianie tłustości wokół oczu (zwykle robię demakijaż kilka godzin przed porządnym myciem twarzy).

      Usuń
  22. A ja bardzo cenie sobie płyn miceralny z biedronki. Szybko zmywa makijaż, nie podrażnia u mnie sprawdza się jak najbardziej :) Nie wyobrażam sobie nic lepszego ;)
    P.S. Poszerz sobie pasek boczny, będzie Ci wygodniej (szablon -> dostosuj ustawienia szerokości)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będzie mi wygodniej, bo korzystam z małego netbooka i tak, jak jest, mi pasuje :)

      Usuń
  23. a mnie się jeszcze nigdy nie udało nabyć micela z Biedronki, a chciałam go przetestować z czystej ciekawości. najpierw go mieli wycofać i znikał z wszystkich sklepów, a potem jak wrócił, to i tak w Biedronce niedaleko mnie go nie widziałam. i w trzech innych też nie. fakt, że nie robię tam zakupów, ale jeśli to produkt ze stałej oferty, chyba powinien być tam wciąż i wciąż, prawda? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, w 4 biedronach nie znalazłaś? ja bym po dwóch zrezygnowała :)

      Usuń
  24. :-) Piękne róże. Też uwielbiam ten rodzaj kosmetyków choć kupuję z niższej półki cenowej.
    Ostatnio trafiłam na super paletkę u chińczyków...tanie dziwadło, ale świetna pigmentacja i 5 kolorów do wyboru:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumiem Twojego komentarza w kontekście treści mojego posta :/

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...