niedziela, 25 stycznia 2015

Lirene Dermoprogram, krem do rąk i paznokci parafinowy

Krem dostałam od Hexxany (:*)

Przeznaczony jest do skóry bardzo suchej (czyli takiej jak moja; zimą pojawia się u mnie nawet egzema); ma też wzmacniać paznokcie. Zdawałoby się, że to coś dla mnie, zwłaszcza, że krem kuracja parafinowa Bielendy jest moim ulubieńcem (klik). A jednak...


Produkt zamknięto w czerwonej tubce o pojemności 100 ml. Kosztuje 7,99 zł. Krem ma rzadkawą konsystencję i bardzo przyjemny zapach kojarzący mi się z trawą cytrynową. Błyskawicznie się wchłania, chyba że to moja sucha skóra tak go spija. Tuż po wchłonięciu wizualnie wygładza dłonie (sylikon?), ale nie znosi uczucia suchości skóry.


Identycznie jak krem regeneracja (klik) mazidło nawilżało tylko doraźnie, na kilkanaście minut po aplikacji. Potem dłonie znowu były suche i wołały o nawilżenie. Skórkom ani paznokciom krem również zupełnie nie pomógł. Ostatecznie musiałam stosować go zamiennie z moją ukochaną mocznikową Isaną, inaczej stan skóry dłoni  stopniowo by się pogarszał. 

Nie wykluczam natomiast, że posiadaczki nieproblematycznej skóry dłoni byłyby z kremu zadowolone - zwłaszcza że przyjemnie pachnie i szybko się wchłania.

27 komentarzy:

  1. W moim przypadku świetnie sprawdza się ich krem z 10% masłem shea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam trzy kremy do rąk tej marki i żaden się nie sprawdził, więc nie będę już próbować...

      Usuń
  2. Czyli kolejny nie do końca trafiony krem... wielka szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli kolejny nie do końca trafiony krem... wielka szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak w ogóle kosmetyki Lirene się u mnie nie sprawdzają... próbowałam wielu i tylko z dwóch byłam w jakimś tam stopniu zadowolona. reszta - meh

      Usuń
  4. Uwielbiam Lirene, a jednak nie znam tego kremu. Chcę go!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego kremu. Ja dziś też pisałam o kremie do rąk;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. tez nie mialam tego kremu ... :)
    bde pamietac, by nie sie na niego nie skusic :)

    uff tym razem nic na polska liste zakupow nie dopisalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzę z założenia, że warto pisać o wszystkim, nie tylko o świetnych kosmetykach, ale o tych gorszych też ;)

      Usuń
  7. leży gdzieś u mnie w zapasach, a kremów to już mam chyba 10 otwartych haha

    OdpowiedzUsuń
  8. do dłoni zuzywam balsamy które mi do ciała nie pasują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dłonie by mi na to nie pozwoliły - są bardzo wymagające

      Usuń
  9. Wolę jednak ten z serii regeneracja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) ten tutaj ma jednak moim zdaniem ładniejszy zapach :)

      Usuń
  10. Ja mam krem z tej serii . Lubię Lirene, ale krem do rąk mnie nie urzedł. Lubię takie, ktore się błyskawicznie wchłaniają. Ja ostatnio używam takiego z miodowymi właściwościami
    http://standardowa21.blogspot.com/2015/01/alva-family-krem-krem-do-rak.html?showComment=1422275996070#c6236764616910736578

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja za Lirene nie przepadam. ich kosmetyki się u mnie nie sprawdzają

      Usuń
  11. Miałam jakiś krem do rąk tej marki, ale nie zachwycił mnie. Opakowanie jest bardzo podobne do Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat nigdy nie miałam czerwonego garniera :)

      Usuń
  12. widzę, że firmy kosmetyczne lubią czerwone opakowania do kremów do rąk
    można sie pomylić czasami ;)
    Garnier, Lirene, Be Beauty...:)
    szkoda, że krem nie okazał się super produktem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie iem, czy to specjalny zabieg, czy zbieg okoliczności :)

      Usuń
  13. U mnie mógłby się sprawdzić, bo moim dłoniom wiele nie trzeba - większość kremów jest dla mnie w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o ręce to staram się unikać parafiny - ewidentnie bardzo źle mi służy. Choć używam mikroskopijne iloście kremów do rąk to z kondycją moich łapek nie jest źle (odpukać ;))

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...