sobota, 7 lutego 2015

Zawód: Avon, supershock gel eyeliner (black)

O kredkach Avon supershock słyszałam i czytałam wypowiedzi w samych superlatywach. Dlatego kiedy dodano ją jako bonus do brytyjskiego magazynu, z wielką ochotą porwałam piśmidło z półki. I co? I pstro.


Fakt, kredka jest obłędnie napigmentowana, smoliście czarna i rzeczywiście na powiece wygląda jak żelowy eyeliner. Nie miałam też żadnych problemów z jej zatemperowaniem. Na tym jednak w moim odczuciu jej zalety się kończą.

Kredka niby miała chwilę po aplikacji zastygać i być nie do ruszenia. Czemu zatem kseruje mi się na powiece i, co gorsza, spływa na dolną linię wodną? Doprowadza mnie to do szału! Poza tym nie da się jej ładnie rozetrzeć - efekt jest wysoce niezadowalający. Albo ja nie umiem. No i wreszcie - mimo iż lubię miękkie kredki, ta jest troszkę zbyt miękka i trudno mi kontrolować grubość kreski.

Czy wszystkie supershocki są takie? Bo jeśli tak, będę trzymać się z daleka...

51 komentarzy:

  1. Mam highliner od MArca Jacobsa - tez w tak intensywnym kolorze. Nie sprawdza się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. auć, kiedy wyższa półka się nie sprawdza, zawód jest jeszcze bardziej bolesny ;)

      Usuń
  2. O masz :/ też myślałam, że są jakieś super-extra-hiper wyjątkowe ;) nieee no za miękko to nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak nie każdy ogólny hit będzie naszym hitem ;)

      Usuń
  3. U mnie czarna kredka jest zawsze i wszedzie....zawsze jest w makijazu...bez podkladu i podkreslonego oka nie wychodze z domu....mam krotkie rzesy i rzadko maluje je wiec maskar nie ma duzo.Kredka Avon jest to moja jedna z trzech ulubionych kredek do podkreslenia dolnej powieki....na 1 miejscu maybelline masterdrama pozniej rimmel scandaleyes....u mnie sprawuje sie dobrze...lubie ja za czern ktora daje..a wyrubowalam juz sporo czarnych kredek...mam z tej serji jeszcze dwa koloru khaki i purpure....ale nie sa tak trwale jest zelowa i nie kazdemu trzyma sie dobrze na dolnej powiece i to prawda slabo sie roscieraja....mam jeszcze ochote wyprobowac kredke z sephory i urban decay,make up for ever....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kredki z sephory bardzo polecam. ja je uwielbiam :)

      Usuń
  4. nigdy tej kredki nie mialam,

    wiele razy juz nad nia myslalam ale w sumie to ja kredek nie uzywam, i tylko to mnie jeszcze hamowalo przed zakupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię kredki, ale z tą wyjątkowo nie mogę się dogadać :/

      Usuń
  5. z Avonu wielbię jedynie perfumidła :) od ich mazideł uciekam..;p

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nie spływa, nie odbija mi się nic a nic. Jest trwała i należę do grupy zadowolonych :)
    Dużo zależy od budowy oka. Podobnie jest z maskarami ;) Albo się osypują i odbijają przez to, że dotykają górnej części nad brwiami (dotyczy dziewczyn z głęboko osadzonymi oczami) lub przez swoją długość muskają przy mruganiu obszar pod oczami. Mam oczy głęboko osadzone i miewam problemy z niektórymi kosmetykami ;)
    Na wiosnę planuję kupić SuperShock w kolorze fioletowym i zielonym, jeśli będą w ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko się cieszyć, że nie masz z tymi kredkami problemu :)

      Usuń
  7. MI czarna też nie podeszła - spływa z linii wodnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi spływa z górnej powieki na dolną;coś za bardzo lubi sobie wędrować ten produkt...

      Usuń
  8. Kiedyś miałam SuperShock ale później chyba coś tam pozmieniali i faktycznie zdarzało jej się kserować.

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie nie dość, że kredki z avonu uczulają, Mam wrażliwe oczy, to jeszcze odstawiłam tą kredkę na kilka miesięcy, wracam, a tam kredki nie było???? jakby wysechł wkład, została obudowa kredki i coś tam w środku, reszta się schowała :/

    OdpowiedzUsuń
  10. a słyszałam o niej tyle dobrego, że już sama się na nią czaiłam, jednak się powstrzymam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może by się jednak u Ciebie sprawdziła, nie wiadomo :)

      Usuń
  11. Hmmmm ja mam wersję oberżynową i u mnie zastyga na powiece elegancko, a potem jest nie do ruszenia :) Choć rozetrzeć też jej nie umiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojj, bardzo niefajnie, że całkowicie się nie spisuje..

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda... Ale fakt, że to dziwne bo te kredki mają świetną opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trafiłaś na jakąś trefną/starą sztukę? Albo zmienili formułę... Hmmm

      Usuń
    2. kilka osób mi tu napisało, że Avon zmienił formułę tych kredek...

      Usuń
  14. Kupiłam, ale nie miałam jeszcze okazji użyć. Ciekawa jestem, jak u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że nie okaże się zmarnowaniem Twoich pieniędzy :)

      Usuń
  15. Na swatchu wygląda faktycznie bardzo intensywnie, ale jak się kseruje to kiepsko :/

    OdpowiedzUsuń
  16. mam je na wishliście, ale chyba sobie daruję... i tak mi z Avonem nie po drodze, no i mam tak samo jak Ty opadające powieki, więc u mnie na pewno też byłby guzik z pętelką. i tak, wcale nie jest powiedziane, że miękkie, dobrze napigmentowane kredki są najlepsze – ja wolę te odrobinę twardsze, nad którymi mam jakąkolwiek kontrolę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że inne posiadaczki opadajacych powiek będą równie niezadowolone ;)

      moje ukochane kredki Sephory są miękkie, ale przy tym zupełnie nie mam problemów z ich trwałością i aplikacją :)

      Usuń
  17. Podobno ich formuła się zmieniła na tyle mocno, że jakoś bardzo spadła. Ja mam jeszcze resztkę zakupionej ze 2 lata temu i nawet "rysik" wygląda zupełnie inaczej niż ten, który widzę na zdjęciu...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nigdy chyba nie przekonam się do kosmetyków z Avon, zawsze kojarzył mi się one z tandetą, nie wiem dlaczego. Na pewno nie przekonuje mnie też fakt, że nie mogę sobie wszystkiego pooglądać na własne oczy tylko trzeba kupować w ciemno za radą np koleżanki, jednak to co jednemu pasuje, dla drugiego może być całkowitym bublem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam do czynienia z ich kolorówką i pielęgnacją i o ile szminki i niektóre cienie się bronią, tak avonowska pielęgnacja jest poniżej przeciętnej...

      wiesz jak to jest, niektórych ekscytuje idea zakupów katalogowych. mnie zupełnie nie

      Usuń
  19. Nie miałam tej kredki. Używam kredek z avonu ale tych wysuwanych, co nie trzeba temperować.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam kilka Supershocków (w tym również czarną) i wszystkie są diabelnie trwałe, a przy tym świetnie się rozcierają, ale fakt, że trzeba to zrobić od razu po namalowaniu kreski, bo później są nie do ruszenia. Idealnie też nadają się jako kolorowe bazy czy do smokey. Może rzeczywiście masz jakąś inną formułę, bo aż trudno mi uwierzyć, że chodzi nam o ten sam produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też trudno uwierzyć, że o tym samym produkcie mówimy.... dawałam tej kredce wiele szans, ale za każdym razem kserowała się i spływała na dolną powiekę....

      Usuń
  21. Czarnej nigdy nie miałam, wyłącznie kolorowe i nie mogę narzekać. Był tylko jeden problem, w zależności od koloru, jedne mogłam nosić, a inne wywoływały łzawienie.... I w taki oto sposób pożegnałam się z Avonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuuu, też bym sobie darowała w takim przypadku dalszą przygodę :)

      Usuń
  22. Generalnie nie używam kredek, wolę w roli linera cienie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, chyba będę je omijać z daleka ;/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...