czwartek, 16 kwietnia 2015

Lirene, 30% Urea, stop rogowaceniu, 2 w 1 krem-maska do stóp

Kolejny kosmetyk Lirene, kolejny zawód.


Krem ma postać dość rzadkiej emulsji, ale bardzo wolno się wchłania i zostawia na stopach klejący film. Pachnie olejkiem z drzewa herbacianego, który zawiera. 100 ml wystarczyło mi na 3 miesiące stosowania raz dziennie, wieczorem. 

Krótko: nie dość, że krem nie nawilża skóry stóp, to w ogóle jej nie zmiękcza i nie zapobiega rogowaceniu stóp w najmniejszym stopniu. Jak musiałam sięgać po pumeks niemal codziennie, tak muszę nadal, a przecież te 30% mocznika miało to zmienić, spowolnić proces rogowacenia naskórka. Nie tym razem.

Czemu, ach czemu, kupiłam jeszcze wersję z 20% mocznika?

40 komentarzy:

  1. Mam ten 20% - bardzo jestem zadowolona. Prawdę mówiąc zastanawiałam się nad kupnem tego z 30% - myślałam, że większy procent mocznika będzie jeszcze lepiej wpływał na moje stopy....
    Najpewniej i tak kupię - by porównać ale dałaś mi do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz bardziej zadowolona niż ja..

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  2. Nie lubię preparatów do stóp tej marki. Miałam kiedyś krem i zupełnie się u mnie nie sprawdził. Ze swojej strony mogę Ci polecić krem do stóp marki Paloma Spa, świetnie nawilża i zmniejsza rogowacenie. Słyszałam też, że Sylveco ma świetny krem do stóp, ale tego osobiście nie próbowałam. Świetny jest jeszcze SVR Xerial 50, choć też zostawia taki nieprzyjemny film, ale przynajmniej działa i to bardzo fajnie, z tego co pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za wszystkie polecenia. póki co mam w zapasach kolejny Lirene, a potem kupię coś innego :)

      Usuń
  3. U mnie dużo lepiej sprawdził się ten z 20% mocznika niż ten z 30%, więc nie skreślaj go od razu na starcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się, choć jestem nieco uprzedzona, nic na to nie poradzę...

      Usuń
  4. Uuu słabiutko się spisał widzę. Zapewne się nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja byłam bardzo zadowolona z tego w wersji 5w1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, ale raczej nie mam ochoty dawać mu szansy...

      Usuń
  6. może to zbyt dużo mocznika? ja lubię krem z isany ale do rąk 5%

    OdpowiedzUsuń
  7. lirene uzywam i jestem zadowolona ale wiadomo u kazdego inaczej....u mnie sprawdzaja sie genialnie kosmetyki scholla,dr stopa naprawde goraco polecam...ostatnio skonczylam seria zakupiona w pl marki No 36 peeling i balsam....posiada w skladzie kwasy....a po uzyciu tarki do stop i balsamu skora jest swietnie nawilzona....sprubuj tez rollera pilnika z scholla z drobinkami diamentu....tez pomaga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zamiar w przyszłości wypróbować kosmetyki dr scholl i no 36. roller pilnik jest na moje grube pięty za słaby niestety :/ a dr stopa lubię zimą ze względu na jego treściwą konsystencję :)

      Usuń
    2. kremy scholl napewno ci pomoga...ja mialam duze zgrubienia z boku stopy....i bylam z tym u dermatologa troche pomogly masci ktore przypisal lekarz ale po zastosowaniu serji 3days i 7days repair z scholla krem zdzialal cuda!!!!

      Usuń
    3. w takim razie zużyję, co mam i kupię :) dzięki za rekomendację :)

      Usuń
  8. Nie lubię takich konsystencji :/ Do stóp muszę mieć coś wybitnie gęstego i mocno odżywczego.

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe znam :D ale do stóp to chyba powinien jakiś gęsty być :D Może spróbuj maści z witaminą A mi kiedyś super pomogła , kiedy z moimi stopami było naprawdę źle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za polecenie, może spróbuję :)

      Usuń
  10. A spodziewałam się samych zachwytów...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze chociaż że nie był bardzo drogi. Ale szkoda mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena ceną, ale chciałabym w końcu znaleźć coś, co działa..

      Usuń
  12. Dobrze chociaż że nie był bardzo drogi. Ale szkoda mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też te kremy zupełnie słabo się sprawdziły:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Marnie :( Teoretycznie takie stężenie mocznika powinno zadziałać, a to zonk. Na której pozycji on jest w składzie, bo nie za bardzo mogę odczytać.
    Coś mi się wydaje, że u mnie ten krem leży w szufladzie, bo chyba dostałam go jakiś czas temu od firmy. Jednak u mnie krem do stóp jest wymagany od święta od dłuższego czasu ;)

    Polecam Gehwol Fusskraft blau Balsam do suchej i popękanej skóry stóp, swojego czasu bardzo mi pomógł i ogólnie produkty tej firmy bardzo sobie cenię. Jak dla mnie, to taki pewniak na rynku ;) Może i Ty będziesz zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mocznik jest nast na drugim miejscu w składzie, po wodzie a przed olejem mineralnym. też myślałam, że takie stężenie powinno zadziałać, ale może nie w takiej formule? trudno powiedzieć...

      mam produkty Gehwol (i fusswohl) na celowniku, tylko najpierw zużyję, co mam, bo nie znoszę marnotrawstwa :)

      Usuń
  15. Już jedno z pierwszych zdań na temat wchłaniania skreśla dla mnie ten krem całkowicie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że nie byłabyś z niego zadowolona, więc lepiej, że skreślasz ten produkt ;)

      Usuń
  16. nie znam :( nie mam jednak nic, co moglabym Ci polecic bo jakos specjalnie nie przywiazuje uwagi do pielegnacji stop :( laduje na nie zazwyczaj kremy do twarzy, ktore sie nie sprawdzily lub rozne roznosci z ciala :) jak sie nie nadaje to laduje na stpach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak kiedyś robiłam... do czasu aż skóra na piętach zaczęła stwarzać mi problemy :/

      Usuń
  17. Pewnie krem do rąk Isana z mocznikiem podziałaby lepiej na te stopy niż ten bubelek z Lirene ;)
    Takie stężenie powinno być skuteczne a tu proszę :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak, ale wolę swoje małe zapasy na dłonie zużyć. one kochają ten krem ;)

      Usuń
  18. Niby im więcej mocznika, tym lepsze nawilżenie ;/ Ale nie każda skóra ponoć lubi ten składnik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra dłoni uwielbia mocznik, więc nie wiem, czemu ze stopami miałoby być inaczej...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...