piątek, 28 lipca 2017

Evree, Instant Help, krem ratunek dla stóp

Stopy, jak dłonie, mam bardzo wymagające. Może nie są na tyle suche, żeby skóra pękała, ale za to rogowacieją na piętach i dużych palcach w błyskawicznym tempie. Na szczęście wiele kremów z mocznikiem potrafi bardzo pomóc, a krem Evree Instant Help jest jednym z nich.

Kosmetyk dostępny jest m.in. w Rossmannie, a jego niepromocyjna cena to 9,99 zł/75 ml.


Mazidło ma postać gęstej emulsji o bardzo delikatnym zapachu. Nakładam je na noc grubą warstwą na stopy, a ponieważ konsystencję ma gęstą, dość długo się wchłania (u mnie około 20 minut) i zostawia na skórze wyczuwalny film. Co mi nie przeszkadza, bo jak już się kładę do wyrka, spędzam w nim te 5+ godzin. Poza tym jestem ogromnie zadowolona z działania, ponieważ rano skóra jest komfortowo nawilżona, a pięty trochę zmiękczone.  Przy codziennym stosowaniu tarki do stóp w połączeniu z tym kremem pięty mam w stanie  może nie zadowalającym, ale też nie ma tagedii.

31 komentarzy:

  1. Ja ze stopami na szczęście nie mam większego problemu i zazwyczaj smaruję je nawet balsamem czy masłem, którym nawilżam całe ciało. Nie mam wielu kosmetyków do pielęgnacji ten części ciała, tego kremu nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę...

      Usuń
  2. Szkoda, że tak długo się wchłania. To już nie dla mnie.
    Jestem wierna cały czas ofercie Podopharm pod kątem pielęgnacji stóp, dłoni/paznokci i ciała. Już dawno żadna marka mnie tak nie zachwyciła długofalowym i odczuwalnym działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dla mnie, ja nie dbam należycie o swoje stopy bo jestem niecierpliwa. ciągle biegam

      Usuń
    2. ja wracam do ulubieńców, ale lubię też poznawać nowe rejony ;) co do wchłaniania - zawsze aplikuję kremy do stóp przed pójściem spać, więc mi to nie przeszkadza :) nie potrafię spać w skarpetkach, btw....

      Usuń
  3. Może wypróbuję :) Mi długie wchłanianie nie przeszkadza, bo i tak śpię w skarpetkach przez prawie cały rok, no chyba że faktycznie noc mega gorąca, ale to rzadkość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w Klubie Skarpetkomaniaczek ;))) już myślałam, że jestem niczym dinozaury - na wyginięciu LOL bo śpię w skarpetkach niemal przez cały rok :D Mam kilka zestawów i wyjątek stanowi jedynie tropikalne lato. O ile faktycznie takie jest ;) Niemniej nie lubię długo wchłaniających się kremów, bo wolę wkładać skarpetki kiedy już nie ma żadnej warstwy na skórze ;)

      Usuń
    2. a ja nie potrafię spać w skarpetkach. nawet zimą :P

      Usuń
    3. Hehe no to piąteczka Hexxana! Ja bez skarpetek nie zasnę, no chyba że faktycznie jest gorąco, ale to rzaaaadko :P Ale dość często się zdarza, że zasypiam w skarpetkach, a budzę się bez, więc widocznie jak robi mi się ciepło w nocy, to stópki same je zrzucają bez mojej wiedzy :D Dobrze, że inne części odzieży zostają na miejscu :D

      Usuń
    4. mnie się wiecznie przegrzewają stopy, więc przez cały rok śpię bez skarpet, z jedną stopą pod kołdrą, a drugą na zewnątrz (o taka wypracowana przez lata termoregulacja ;)), ale do Klubu Skarpetomaniaków możecie dopisać mojego syna, którego musiałam ostatnio przekonywać, że 20 stopni w nocy oznacza, że NAPRAWDĘ może sobie darować skarpety :D

      Usuń
    5. Hehe :D To skarpetkowe pozdrowienia dla synka :D

      Usuń
    6. a Viki jest jak ja - nie założy skarpetek do spania, zawsze mi się zimą buntuje :P

      Usuń
    7. :DDD Agata, śpisz jak mój mąż :D zawsze się nabijam z tej metody :D

      Basia, też czasami ściągam w nocy skarpetki ale częściej się zdarza, że potrafię wstać w środku nocy tylko dlatego żeby je założyć LOL

      Usuń
    8. mój tata sypia z obiema stopami poza kołdrą, a poza tym to cały przykryty po nos, ha ha

      Usuń
    9. Coś jest na rzeczy z tymi stopami podczas spania, skoro każdy się inaczej reguluje termicznie i ma inne nawyki :)

      Usuń
  4. Ja wciąż używam tamtego, który kiedyś poleciłaś, ten miodowy z Rossmanna. Fajny jest i przyzwyczaiłam się do niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę do niego wracać. ale czasem ciągnie mnie do testów czegoś innego ;)

      Usuń
  5. Na szczęście nie muszę ratować swoich stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie, nie. Ja też z tych niecierpliwców. I to zarówno jeśli chodzi o kremy do rąk, jak i do stóp. To jest problem. Bo chcę natychmiast...lecieć dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pomogłoby trzymanie ich koło łóżka i aplikowanie kiedy masz pewność, ze z łóżka już wychodzić nie będziesz? ;)

      Usuń
  7. Ja tez z ty h z problemami stop, ale jakos z mocznikiem sie nie bardO lubie

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie obecnie dominuje marka Shefoot i Delia. Może kiedyś sięgną po Evree :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę kremy do stóp Shefoot wypróbować, bo uwielbiam ich skarpetki złuszczające :)

      Usuń
  9. Ja już w ogóle stosuję, co mam pod ręką, ale przy okazji wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...