sobota, 21 kwietnia 2018

Evree, DeepMoisture, głęboko nawilżający krem do rąk do bardzo suchej i szorstkiej skóry

Z nazwy krem Evree zamknięty w turkusowej tubce jest produktem idealnym dla mnie. Niestety tylko z nazwy. Moim zdaniem jest dużo lżejszy i zauważalnie mniej skuteczny od kolegów z serii Instant Help, MaxRepair oraz TotalNutrition.


Podejrzewam, że musi być w nim procentowo naprawdę dużo wody w odniesieniu do innych składników, bo ta biała, słodko pachnąca emulsja jest dość rzadka i wchłania się całkowicie z prędkością błyskawicy, co kremy z dużą zawartością mocznika (który tu występuje na drugim miejscu w składzie) nie mają w zwyczaju.

Moim sucholcom stosowanie tego kosmetyku nie dało absolutnie żadnych korzyści; ani krótko-, ani długofalowych. Spośród czterech różnych kremów Evree, które przetestowałam, ten uważam za zdecydowanie najsłabszy. I stawiam marce pytanie: po co mnożyć różnych kremów do rąk, skoro macie już naprawdę skuteczne sztuki (InstantHelp) w ofercie?

Macie jakieś doświadczenia z tym gagatkiem?

24 komentarze:

  1. Bardzo lubię kremy do rąk z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mi się tak wydaje, przynajmniej wiem który sobie odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś nie polubiłam się z kremami do rąk z Evree.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie jeśli chodzi o kremy do rąk najlepiej sprawdza się tania jak barszcz Isana. Evree częściej niż rzadziej nie działa u mnie tak jak bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stosuję mocznikową Isanę każdego wieczoru, ale na dzień lubię sobie sięgnąć po coś innego :)

      Usuń
  5. InstantHelp też dobrze wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. u mnie czerwony był po prostu OK, bez zachwytów :)

      Usuń
  7. Ja miałam czerwony, ale tak dawno że nie pamiętam jaki dokładnie był ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też go miałam i moim zdaniem był po prostu OK, bez szału :)

      Usuń
  8. u mnie produkty do rak tej marki sie nie sprawdzaja bo piecze mnie skora bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Instant Help jest dla mnie zdecydowanie najlepszy. Fajnie się sprawdza też serum z linii Ocean Velvet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej wersji nie miałam, ale może zamysłem było właśnie stworzenie bardziej i mniej bogatych formuł dla bardziej i mniej wymagających dłoni? Ciężko powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ale w takim razie już na poziomie nazwy powinni go skierować do takiego odbiorcy ;) co by szkodziło nazwać ten krem lekko nawilżającym czy coś w ten deseń...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...